W nocy z poniedziałku na wtorek w Bielawie na Dolnym Śląsku strażacy zostali wezwani do pożaru na terenie zakładu papierniczego . Podczas gdy jednostki walczyły z ogniem, doszło do niezwykle groźnego zdarzenia. W trakcie akcji nastąpił wybuch, który zagroził bezpieczeństwu ratowników.
Niespodziewany wybuch podczas akcji. Strażak w szpitalu
W wyniku eksplozji jeden ze strażaków ochotników, który znajdował się blisko miejsca wybuchu, został poważnie ranny. Jak wynika z relacji rzecznika dzierżoniowskiej straży pożarnej, drzwi kontenera z ogromnym impetem uderzyły mężczyznę. Poszkodowany ratownik został natychmiast przetransportowany do szpitala. Stwierdzono u niego złamanie obojczyka oraz przedramienia. O zdarzeniu poinformował Leszek Paziński z Komendy Powiatowej PSP w Dzierżoniowie. Jak się okazuje, strażacy zostali zapewnieni, że w kontenerze, w którym doszło do wybuchu, nie ma już żadnych niebezpiecznych substancji.
- Na miejscu zdarzenia znajdował się kontener. Kierujący działaniem ratowniczym uzyskał informację od właściciela zakładu, że już nie ma tam materiałów niebezpiecznych. Jednak w trakcie prowadzonych działań doszło do wybuchu wewnątrz kontenera i strażak ochotnik, który znajdował się bezpośrednio przy wejściu do tego kontenera dostał obrażeń
- mówi Radiu Eska Leszek Paziński.
Na miejscu zdarzenia pracują służby, które mają wyjaśnić, co było bezpośrednią przyczyną eksplozji. Dokładne okoliczności i przyczyny wybuchu w zakładzie papierniczym bada teraz policja.