Potężny pożar pod Jaworem. Auta płonęły, dwie osoby ranne po próbie walki z żywiołem

2026-03-16 10:07

W weekend w Wiadrowie niedaleko Jawora doszło do groźnego pożaru zabudowań gospodarczych. W wyniku zdarzenia ucierpiały dwie osoby, które na własną rękę próbowały ugasić ogień. Działania strażaków były bardzo skomplikowane, a sytuację utrudniały obecne w płomieniach butle z gazem. Służby podsumowały tę dramatyczną akcję.

Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do jaworskich strażaków w sobotę około godziny 11. Na prywatnej posesji w miejscowości Wiadrów pojawił się ogień. Sytuacja od samego początku wyglądała bardzo groźnie.

- Po przyjeździe na miejsce zdarzenia kierujący działaniem ratowniczym potwierdził silnie rozwinięty pożar obejmujący budynek gospodarczy oraz wiatę gospodarczą, w której znajdowało się kilka pojazdów osobowych wraz z wyposażeniem. Pożar zagrażał przylegającemu do wiaty budynkowi mieszkalnemu oraz sąsiednim domom jednorodzinnym

– przekazał kpt. Krzysztof Napierała z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jaworze.

Ranni w pożarze w Wiadrowie. Próbowali sami gasić ogień

Po wejściu w gęsty dym strażacy dokonali niepokojącego odkrycia. Znaleźli tam dwie osoby, które jeszcze przed pojawieniem się służb ratunkowych próbowały samodzielnie opanować płomienie. Ich działania zakończyły się jednak tragicznie. - W wyniku oddziaływania wysokiej temperatury doznali oni poparzeń - relacjonuje kpt. Napierała. Poszkodowanym natychmiast udzielono pomocy, a wsparcia udzielił również mieszkający niedaleko ratownik medyczny. Jeden z rannych mężczyzn trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami.

Zagrożenie wybuchem butli w Wiadrowie. Strażacy ratowali dom

Akcja strażaków wymagała ogromnego wysiłku. Służby musiały z jednej strony walczyć z żywiołem, a z drugiej chronić pobliski dom mieszkalny, do którego ogień niebezpiecznie się zbliżał.

- Działania strażaków prowadzone były dwutorowo i polegały jednocześnie na gaszeniu rozwiniętego pożaru oraz obronie przylegającego budynku mieszkalnego. Podawano prądy wody na front pożaru oraz prowadzono działania obronne, które finalnie pozwoliły uratować budynek jednorodzinny i nie dopuścić do jego uszkodzenia

- napisano w komunikacie straży pożarnej.

Dodatkowe niebezpieczeństwo stanowiła zawartość płonących obiektów, która w każdej chwili mogła doprowadzić do potężnej eksplozji. - W trakcie działań ratowniczo-gaśniczych strażacy natrafili na rozerwaną butlę z acetylenem oraz inne butle techniczne znajdujące się w objętym pożarem obiekcie. Przez cały czas prowadzenia działań były one intensywnie chłodzone wodą z wykorzystaniem bezobsługowego stanowiska gaśniczego - dodaje kpt. Napierała.

Skomplikowana akcja straży pożarnej pod Jaworem. Woda z rzeki

By zapewnić sobie nieprzerwany dostęp do wody, strażacy musieli zorganizować tymczasowe punkty jej poboru.

- Strażacy zbudowali dwa punkty czerpania wody na pobliskiej rzece i przy wykorzystaniu pomp pływających realizowali tankowania pojazdów pożarniczych

- przekazał rzecznik straży.

Na miejsce zdarzenia zadysponowano także specjalistyczny sprzęt, w tym mobilną stację do ładowania butli powietrznych dla ratowników.

Opanowanie ognia zajęło kilkadziesiąt minut, jednak to nie był koniec działań. Strażacy przez kolejne godziny prowadzili prace rozbiórkowe i dogaszali mniejsze zarzewia ognia. Siłę żywiołu obrazuje fakt, że wysoka temperatura uszkodziła nawet oddalony budynek. – O sile pożaru i jego oddziaływania na pobliskie otoczenie świadczy fakt, że wysoka temperatura doprowadziła również do zapalenia się elementów okna w innym budynku oddalonym o około 30-40 metrów od miejsca zdarzenia. Pożar ten został szybko zlokalizowany i ugaszony przez strażaków – wyjaśnia rzecznik.

Obecnie policja z Jawora ustala dokładne przyczyny i okoliczności tego pożaru.