Wstrząs w kopalni. Wiadomo, co z ewakuowanymi górnikami

Akcja ratunkowa prowadzona w Zakładach Górniczych Lubin dobiegła końca. Jak poinformował KGHM, wszyscy pracownicy znajdujący się wcześniej w strefie zagrożenia są bezpieczni. Według wstępnych ustaleń jedna osoba odniosła lekkie obrażenia. Okoliczności zdarzenia wyjaśni specjalna komisja.

Górnicy w kopalni wzdłuż torowiska. O szczegółach wstrząsu w ZG Lubin przeczytasz na Eska Wrocław.
Autor: Katarzyna Zaremba/Super Express

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w sobotę rano w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. W Zakładach Górniczych Lubin wystąpił silny wstrząs, po którym podjęto decyzję o ewakuacji górników z zagrożonego rejonu oraz rozpoczęciu akcji ratunkowej. Po kilku godzinach KGHM przekazał, że działania zostały zakończone.

Według wstępnych ustaleń jedna osoba doznała lekkich obrażeń. Przyczyny zdarzenia zbada specjalna komisja – poinformowało biuro prasowe spółki.

Wcześniej dyrektor Departamentu Komunikacji KGHM Polska Miedź Mirosław Kuk przekazał PAP, że poranny wstrząs był wyjątkowo silny. Choć podobne zjawiska występują w kopalniach Zagłębia Miedziowego regularnie, tym razem jego siłę oszacowano na ponad 4 stopnie w skali Richtera.

Czytaj też: Awantura na pokładzie samolotu do Chorwacji! Panna młoda i jej koleżanki wyrzucone z pokładu

Wstrząsy o takiej magnitudzie zazwyczaj nie powodują uszkodzeń infrastruktury na powierzchni, są jednak wyraźnie odczuwalne przez ludzi. W warunkach górniczych uznawane są za silne i wymagają wdrożenia odpowiednich procedur bezpieczeństwa.

Zakłady Górnicze Lubin są najstarszą kopalnią w polskim Zagłębiu Miedziowym. Eksploatowane jest tam złoże rudy polimetalicznej zawierającej przede wszystkim miedź i srebro. Według danych KGHM na koniec 2024 roku przemysłowe zasoby złoża Lubin–Małomice przekraczały 319 mln ton rudy. Średnia zawartość miedzi wynosi 1,23 proc., a srebra 53 g na tonę rudy.

Pogrzeb ofiar zbrodni skawińskiej