24-letnia Klaudia z Wałbrzycha wróci do Polski
To wiadomość, na którą od wielu dni czekali bliscy, przyjaciele i tysiące osób śledzących dramat 24-letniej Klaudii Uciechowskiej. Polska organizuje specjalną operację medyczną, której celem jest bezpieczny transport młodej kobiety z Chin do ojczyzny.
Informację 31 maja przekazał w mediach społecznościowych wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Zatwierdzone są wszystkie zgody na przelot samolotu specjalnego do Chin po panią Klaudię, naszą rodaczkę, która od wielu dni przebywa w śpiączce w szpitalu w Pekinie. Start samolotu jutro wcześnie rano. Na pokładzie będzie wojskowy zespół medyczny, który zrobi wszystko, by Klaudia bezpiecznie trafiła do szpitala w Polsce – poinformował na "X" minister.
Podkreślił również, że pomoc dla młodej Polki jest obowiązkiem państwa.
Dramat rozpoczął się od telefonu nad ranem
Historia Klaudii poruszyła całą Polskę. 24-latka wyjechała do Pekinu, aby rozwijać swoją pasję do języka i kultury Chin. Absolwentka filologii chińskiej we Wrocławiu kontynuowała naukę sinologii, realizując swoje marzenia na jednym z najbardziej prestiżowych chińskich uniwersytetów.
Wszystko zmieniło się jednak w jednej chwili.
Rodzice dziewczyny odebrali w środku nocy telefon od lekarzy z Pekinu. Informacja była wstrząsająca. Klaudia nagle trafiła do szpitala w ciężkim stanie.Jak relacjonowała jej mama, u młodej kobiety wystąpił gwałtowny atak z objawami neurologicznymi. Pojawiły się halucynacje, dezorientacja i problemy z rozpoznawaniem bliskich osób.
Diagnostyka przeprowadzona w Chinach wykazała zapalenie mózgu oraz powikłania związane z potworniakiem – guzem jajnika. Lekarze zdecydowali się na operację usunięcia zmiany.
Po zabiegu doszło jednak do kolejnych komplikacji. U Klaudii wystąpiła perforacja dwunastnicy, która znacząco pogorszyła jej stan zdrowia. Obecnie 24-latka przebywa w śpiączce, a jej funkcje życiowe podtrzymywane są przez specjalistyczną aparaturę medyczną, w tym respirator.
Polecany artykuł:
Ojciec poleciał do Pekinu
Gdy tylko dowiedział się o stanie córki, do Chin natychmiast wyruszył jej ojciec. Na miejscu mógł jedynie czuwać przy łóżku Klaudii i trzymać ją za rękę.
Rodzina od początku podkreślała, że największą nadzieją dla chorej jest transport do Polski i kontynuowanie leczenia w kraju. Problemem były jednak ogromne koszty specjalistycznego transportu medycznego, które szacowano nawet na ponad milion złotych.
Teraz pojawiła się szansa na szczęśliwy finał tej historii. Po uzyskaniu wszystkich niezbędnych zezwoleń polskie służby przygotowały specjalną misję ratunkową. Na pokładzie wojskowego samolotu znajdzie się wyspecjalizowany zespół medyczny, którego zadaniem będzie zabezpieczenie pacjentki podczas wielogodzinnego lotu z Pekinu do Polski.
Przed lekarzami stoi niezwykle trudne zadanie. Transport osoby znajdującej się w śpiączce i podłączonej do aparatury podtrzymującej życie wymaga precyzyjnego przygotowania i zachowania najwyższych standardów bezpieczeństwa.
„Klaudia, czekamy na Ciebie”
W swoim wpisie minister Kosiniak-Kamysz podziękował wszystkim osobom zaangażowanym w organizację transportu, w tym polskim i chińskim lekarzom oraz urzędnikom odpowiedzialnym za uzyskanie niezbędnych zgód.
Na zakończenie zwrócił się bezpośrednio do młodej Polki słowami, które szybko obiegły internet:
„Klaudia, czekamy na Ciebie”
Najbliższe godziny będą kluczowe dla powodzenia całej operacji. Rodzina, przyjaciele i tysiące osób w całym kraju trzymają kciuki, aby misja zakończyła się sukcesem, a 24-latka mogła kontynuować leczenie już w Polsce, w otoczeniu najbliższych.