Spis treści
Upały nie odpuszczają. Zbliża się wyjątkowo duszny wieczór w Polsce
Wyjście z domu w wielu regionach Polski to nadal prawdziwe wyzwanie, przypominające wejście do piekarnika, przykładowo w stolicy jest teraz około 35 stopni Celsjusza. Czy wieczór przyniesie wytchnienie? Nic z tych rzeczy! Synoptycy zapowiadają wyjątkowo uciążliwą, tropikalną noc i piekielny wieczór. Tuż przed godziną 15.00 na profilu Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na Facebooku pojawiła się aktualizacja prognozy, z której wynika, że poza Suwałkami, Zakopanem i wybrzeżem, w całym kraju termometry wskażą nawet późnym wieczorem bardzo wysokie wartości. O 16.00 zachodnia część Polski zmaga się z temperaturami rzędu 35-36 stopni, podczas gdy w centrum odnotowano 34-35 stopni, a w Zakopanem i Suwałkach odpowiednio 29 i 31 stopni. Według wyliczeń, o godzinie 17.00 w Zielonej Górze słupki rtęci mogły dobić do 37 stopni, a wieczorne godziny wcale nie oznaczają końca skwaru. Nawet o 21.00 zachód kraju będzie mierzyć się z temperaturą 36 stopni, a centrum utrzyma 32 stopnie ciepła, przy nieco łagodniejszych 25 i 28 stopniach pod Tatrami i na Suwalszczyźnie.
Niedzielne prognozy jeszcze gorsze. Nawet ponad 40 stopni w Polsce
Nadchodzący dzień przyniesie dodatkowe nasilenie fali upałów, o czym trzeba pamiętać planując jakiekolwiek aktywności. Poza tym, choć w większości Polski dominować będzie słońce i dobra pogoda, w zachodniej i północno-zachodniej części kraju spodziewane jest zwiększenie zachmurzenia. Mieszkańcy tych rejonów powinni przygotować się na przelotne deszcze, burze, a nawet opady gradu, przy czym punktowo może spaść do 25 litrów wody na metr kwadratowy. W trakcie burz możliwe są bardzo silne podmuchy wiatru, osiągające prędkość w okolicach 90 kilometrów na godzinę. Niedzielne wskazania termometrów rozpoczną się od 34 stopni na północnym wschodzie, przez 38 stopni w części centralnej, aż do 41 stopni w zachodnich województwach, a lokalnie niewykluczone są nawet 42 stopnie Celsjusza. Nocna aura z niedzieli na poniedziałek nie da odpocząć, bo na północnym zachodzie nadal będą pojawiać się zjawiska burzowe. Minimalne wartości temperatur wyniosą przeważnie od 20 do 23 stopni, a mieszkańcy Warszawy mogą spodziewać się nocnych upałów na poziomie 25 stopni.