Do zdarzenia doszło 25 stycznia na lotnisku we Wrocławiu-Strachowicach. To właśnie tam podczas rutynowej kontroli granicznej funkcjonariusze zwrócili uwagę na kobietę, która przyleciała z Aten. 30-latka przedstawiła do kontroli niemiecki dokument podróży dla cudzoziemca i pewnym głosem oświadczyła, że jest obywatelką Niemiec. Czujność strażników granicznych nie pozwoliła jednak na to, by jej plan się powiódł.
Podawała się za obywatelkę Niemiec. Prawda szybko wyszła na jaw
Funkcjonariusze szybko nabrali podejrzeń co do autentyczności historii kobiety. W toku dalszych, szczegółowych czynności okazało się, że ich przeczucia były słuszne.
Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej we Wrocławiu – Strachowicach zatrzymali 30-letnią obywatelkę Palestyny, która posługując się niemieckim dokumentem podróży należącym do innej osoby, próbowała podstępem wjechać do Polski - informuje Małgorzata Potoczna z Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Kobieta ostatecznie przyznała, że pochodzi z Palestyny i nie ma przy sobie żadnych dokumentów, które uprawniałyby ją do legalnego wjazdu i pobytu na terytorium Polski.
Poważne konsekwencje. Co grozi Palestynce?
Działania kobiety spotkały się z natychmiastową reakcją. Strażnicy graniczni przedstawili jej zarzut posłużenia się dokumentem stwierdzającym tożsamość innej osoby. Cudzoziemka przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła obszerne wyjaśnienia. Za tego rodzaju przestępstwo grozi jej kara pozbawienia wolności nawet do 2 lat. To jednak nie koniec jej problemów. Wobec kobiety wszczęto również procedurę administracyjną, która zobowiązuje ją do opuszczenia terytorium Polski.
Polecany artykuł: