Spis treści
Złodziej okradł kościół w Oleśnicy. Zabrał gitarę i wrócił po rower
Sytuacja miała miejsce w jednym z obiektów sakralnych zlokalizowanych w Oleśnicy. Do środka budynku wszedł 26-letni mężczyzna. Przechadzając się po wnętrzu, zwrócił uwagę na leżący tam pokrowiec z gitarą. Szybko sprawdził, czy nie ma żadnych świadków, a następnie chwycił instrument i wyszedł na zewnątrz.
Szybko zorientował się jednak, że niesienie dużego przedmiotu w rękach mocno utrudnia mu szybkie oddalenie się z miejsca zdarzenia. Przypomniał sobie o zaparkowanym wewnątrz świątyni jednośladzie, więc wrócił do kościoła po środek transportu. Kiedy wsiadł na skradziony rower, kontynuował swoją ucieczkę ze zdobytym wcześniej instrumentem.
- Wiedząc, iż w Oleśnicy jest dość rozpoznawalny postanowił właśnie tym rowerem udać się do oddalonej o 30 km miejscowości, aby spieniężyć gitarę w lombardzie. Niestety dla niego próba sprzedaży gitary nie powiodła się. Po pokonaniu wielu kilometrów jednośladem mężczyzna wybrał inny środek transportu, a rower pozostawił na jednym z osiedli - informuje mł. asp. Karolina Walczak, KPP w Oleśnicy.
Kradzież w kościele nagrały kamery. Policja z Oleśnicy namierzyła 26-latka
Niedługo po incydencie lokalni stróże prawa zostali powiadomieni o utracie kościelnego mienia. Sprawę przejęli śledczy z pionu kryminalnego, rozpoczynając intensywne poszukiwania mężczyzny oraz skradzionych przedmiotów. Kluczowym dowodem w prowadzonym dochodzeniu stał się zapis z kamer monitoringu, który wyraźnie zarejestrował twarz 26-latka. Mundurowi przystąpili do analizy zebranego materiału.
- Policjanci podczas poszukiwań mężczyzny sprawdzili pobliski teren i odnaleźli również skradziony rower. Ustalenie, gdzie przebywa sprawcy było już tylko kwestią czasu. Kryminalni szybko zatrzymali 26-letniego mieszkańca powiatu oleśnickiego jako osobę odpowiedzialną za kradzież. Mężczyzna przyznał się do popełnionego czynu - dodaje mł. asp. Karolina Walczak.
Wartość utraconego sprzętu wyceniono wstępnie na trzy i pół tysiąca złotych. Mundurowi w dalszym ciągu prowadzą czynności operacyjne, które mają na celu odzyskanie zaginionego instrumentu muzycznego. Zatrzymany 26-latek wkrótce stanie przed wymiarem sprawiedliwości, gdzie odpowie za kradzież cudzego mienia. Zgodnie z obowiązującymi przepisami polskiego prawa, za ten konkretny czyn grozi mu kara pozbawienia wolności w wymiarze do pięciu lat.