Nagrali śmierć jego żony dla wyświetleń. Mąż zobaczył w sieci, jak umierała

2026-02-03 10:12

To, co dla jednych było okazją do zdobycia wyświetleń, dla niego stało się życiowym piekłem. Wirtualna Polska opisuje historię pana Marka, który stracił żonę, a chwilę później musiał zmierzyć się z faktem, że nagranie z jej ostatnich chwil krąży w sieci jako makabryczna rozrywka.

Nagrali śmierć jego żony dla zasięgów. „Zniszczyli mi życie dla kilku lajków”

i

Autor: Wygenerowane przez AI

W dzisiejszych czasach pogoń za „lajkami” zdaje się nie mieć granic. Opisana przez Wirtualną Polskę historia pana Marka i jego tragicznie zmarłej żony, Magdy, pokazuje najmroczniejszą stronę mediów społecznościowych. Kiedy kobieta w kryzysie psychicznym potrzebowała ratunku, świadkowie zamiast dzwonić pod numer alarmowy, włączyli nagrywanie.

Tragiczny „seans” w Internecie

Pan Marek, ojciec dwójki małych dzieci, przeżył stratę, której nie da się opisać słowami. Jednak ból po śmierci żony został spotęgowany przez okrucieństwo internautów. Krótko po tragedii odkrył, że moment odejścia Magdy stał się materiałem wideo dostępnym na globalną skalę.

- Moja żona odebrała sobie życie w miejscu publicznym. Nagrały to dwie, trzy osoby, najprawdopodobniej przechodnie i mężczyzna z sąsiedztwa. W internecie wideo rozprzestrzeniło się tak bardzo, że znalazłem je nawet na zagranicznych serwisach 

- wyznaje zdruzgotany mężczyzna, cytowany przez portal wp.pl.

Dla postronnych widzów był to tylko kolejny „szokujący news”. Dla Marka - moment, w którym czas się zatrzymał.

- Byłem w szoku. Początkowo czułem, jakbym oglądał film w TV. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że patrzę na śmierć żony 

- dodaje w rozmowie z dziennikarzem.

Dzieci w cieniu traumy

Największy strach pana Marka dotyczy jego dzieci: 4-letniego Maksa i rocznej Kasi. Chłopiec wie tylko, że mama „poszła do nieba”, ale Internet nie zapomina. Widmo tego, że syn za kilka lat wpisze nazwisko mamy w wyszukiwarkę i zobaczy jej śmierć, spędza ojcu sen z powiek. Horror stał się realny, gdy Maks wrócił z przedszkola z płaczem po rozmowie z kolegą.

- Syn usłyszał od jednego z kolegów, że ten widział w Internecie, jak "jakaś pani się zabija". Obaj nie wiedzieli, że chodzi o mamę Maksa. Wyszedłem z przedszkola na miękkich nogach. Dla mnie to był po prostu horror

- opowiada pan Marek. 

Walka z gigantami i brak empatii

Usunięcie drastycznych treści z sieci okazało się drogą przez mękę. Platformy streamingowe często ograniczają się jedynie do nałożenia filtrów wiekowych, zamiast całkowicie usuwać nagrania promujące autoagresję. Pan Marek z przerażeniem czytał komentarze pod filmem, który miał setki tysięcy wyświetleń. Ludzie pisali o „selekcji naturalnej”, nie wiedząc, że Magda cierpiała na ciężkie zaburzenia psychotyczne.

- Największy żal mam do ludzi, którzy w tamtej tragicznej chwili wyciągnęli telefon nie po to, by zadzwonić po pomoc, tylko żeby nagrać śmierć żony. I komentować to na żywo jak wydarzenie sportowe. Kiedy o nich pomyślę, czuję wstręt i obrzydzenie

 - mówi Marek, cytowany przez serwis wp.pl.

System jest dziurawy?

Choć Google ostatecznie usunęło materiały po interwencji dziennikarskiej, historia ta pokazuje, że brak jest skutecznych narzędzi prawnych w Polsce. Rzecznik Praw Obywatelskich czy KRRiT często mają związane ręce przez luki w przepisach dotyczących usług cyfrowych. Tymczasem eksperci alarmują, że empatia w sieci zanika.

- Ludzie są w stanie nagrać czyjąś śmierć, a potem w sposób niewybredny i agresywny ją komentować, mimo że nie znają szczegółów. Zanika w nas empatia i wrażliwość na cierpienie drugiego człowieka 

- komentuje dla WP dr Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży.

Życie dla dzieci

Dziś Marek stara się przetrwać każdy kolejny dzień tylko dla Maksa i Kasi. Choć nagrania zniknęły, rany pozostały. Mężczyzna nie ukrywa, że sam jest u kresu wytrzymałości psychicznej.

- Po śmierci żony nienawidzę swojego odbicia w lustrze. Nie lubię dźwięku swego głosu. Kiedy się budzę, myślę tylko o tym, by dzień jak najszybciej się skończył. (...) Straciły matkę, więc tym bardziej muszą mieć ojca. Żyję już tylko dla nich

- dodaje na koniec rozmowy. 

WAŻNE! Gdzie szukać pomocy?

Jeśli jesteś w kryzysie psychicznym lub znasz kogoś, kto potrzebuje wsparcia, skorzystaj z bezpłatnych numerów pomocowych:

  • 116 111 - Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
  • 116 123 - Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych
  • 800 70 22 22 - Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym
  • 112 - Numer alarmowy w sytuacjach zagrożenia życia
Źródło: Nagrali śmierć jego żony dla wyświetleń. Mąż zobaczył w sieci, jak umierała