Dramat na DK 94 koło Kawic. Znieczulica przejeżdżających
Do tego wstrząsającego zdarzenia doszło na bardzo ruchliwym fragmencie drogi krajowej nr 94, w okolicach miejscowości Kawice w kierunku Lubiąża (woj. dolnośląskie). Według relacji legnickich funkcjonariuszy, to tam w głębokim rowie przez około 1,5 godziny rozgrywał się prawdziwy dramat. Starszy rowerzysta w pewnym momencie osunął się z trasy, co było wynikiem nagłego udaru mózgu.
- Kierujący rowerem mieszkaniec Lubiąża zjechał z drogi i wpadł do głębokiego rowu. Rower znajdował się przy rowie i był widoczny z jezdni. Mimo to, jak wynika ze wstępnych ustaleń, przez około półtorej godziny nikt się nie zatrzymał
- przekazała kom. Jagoda Ekiert z legnickiej komendy.
Sytuacja mogła skończyć się tragicznie, jednak na szczęście jeden z kierowców zachował czujność. Zauważył leżący przy drodze rower i postanowił się zatrzymać, aby sprawdzić sytuację. W rowie dostrzegł nieprzytomnego, choć oddychającego mężczyznę. Nie mając pewności, co dokładnie się wydarzyło i czy to wypadek, czy zasłabnięcie, natychmiast wezwał pomoc medyczną.
Polecany artykuł:
- Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie po przeprowadzonej diagnostyce okazało się, że doznał udaru
- dodała rzeczniczka policji.
Szybka reakcja tego jednego świadka zapobiegła najgorszemu, co zostało bardzo pozytywnie ocenione przez funkcjonariuszy.
- Komendant Miejski Policji w Legnicy insp. Anna Farmas - Czerwińska w imieniu policjantek i policjantów składa serdeczne podziękowania mężczyźnie, który zatrzymał się i zareagował. To postawa godna naśladowania pełna empatii, czujności i odpowiedzialności za drugiego człowieka
- podkreśliła kom. Jagoda Ekiert.
Policja apeluje, aby nie być obojętnym na los innych, zwłaszcza w czasie upałów, kiedy to osoby starsze, samotne czy dzieci są szczególnie narażone. Wystarczy zadzwonić pod numer alarmowy 112, aby zapobiec tragedii. Mundurowi zaznaczają, że nie można polegać na tym, iż ktoś inny już zgłosił incydent.