Spis treści
Groźny wypadek na autostradzie A4 pod Wrocławiem
Sobotni poranek (26 września) przyniósł bardzo niebezpieczne zdarzenie na dolnośląskim odcinku autostrady A4. Zderzenie czterech samochodów osobowych miało miejsce na 141. kilometrze trasy, dokładnie pomiędzy węzłami Kąty Wrocławskie i Pietrzykowice, na pasach prowadzących do stolicy Dolnego Śląska.
Służby ratunkowe dostały powiadomienie o zaistniałej sytuacji dokładnie o godzinie 10:51.
— Doszło do wypadku czterech pojazdów osobowych. Jedna osoba została poszkodowana. W akcji są trzy zastępy straży pożarnej — przekazał dyżurny wrocławskiej komendy Państwowej Straży Pożarnej.
Z biegiem akcji ratowniczej bilans poszkodowanych w wypadku niestety wzrósł. Ostatecznie obrażenia odniosły dwie osoby. Służby intensywnie pracowały na miejscu zdarzenia, badając wszelkie szczegóły i przyczyny tego drogowego dramatu.
Zderzenie wywołało olbrzymie komplikacje w płynności ruchu drogowego na tym odcinku A4.
Paraliż na A4. Gigantyczny korek w stronę Wrocławia
Dwa główne pasy jezdni prowadzące do Wrocławia zostały całkowicie wyłączone z ruchu, co wymusiło skierowanie aut na pas awaryjny. Kierowcy natychmiast odczuli paraliż na drodze, a korek niedługo po godzinie 13 przekroczył dystans 10 kilometrów.
Próby ominięcia zatoru okolicznymi trasami, takimi jak przejazd przez Sośnicę czy Kąty Wrocławskie, niewiele dawały. Objazdy również były mocno spowolnione z powodu lokalnych prac drogowych, pogarszając i tak już trudną sytuację.
Według szacunków Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad utrudnienia na zablokowanej drodze mogły potrwać przynajmniej do godziny 15:00.
Odpowiednie służby wystosowały stanowczy apel do wszystkich uczestników ruchu o wzmożoną uwagę i uzbrojenie się w cierpliwość. Kierowcy zmierzający do Wrocławia musieli zaplanować znacznie dłuższą podróż. Funkcjonariusze policji zajęli się szczegółowym wyjaśnianiem okoliczności i bezpośrednich przyczyn karambolu.
Autostrada A4 na zdjęciach: