Historia wrocławskiej "Kredki" i "Ołówka". W czasach PRL były szczytem luksusu

2026-02-23 8:03

W szarej rzeczywistości PRL wrocławskie akademiki przy placu Grunwaldzkim jawiły się jako architektoniczny ewenement. Zaprojektowane z rozmachem "Kredka" i "Ołówek" stały się marzeniem tysięcy studentów, oferując standard niedostępny w innych domach studenckich. Choć ich budowa przypadła na czasy kryzysu, efekt końcowy do dziś góruje nad stolicą Dolnego Śląska.

Codzienność studentów w Polsce Ludowej zazwyczaj oznaczała ciasnotę, prowizorkę i brak podstawowych wygód. Na tym tle wrocławskie wieżowce wzniesione przy placu Grunwaldzkim wyróżniały się jako enklawa nowoczesności. Domy studenckie "Kredka" i "Ołówek" oferowały standard, który w tamtych realiach wydawał się wręcz nieosiągalny. Ich ogromna skala oraz nietypowa forma architektoniczna od razu przyciągnęły uwagę, stając się obietnicą lepszych warunków mieszkaniowych dla żaków.

Symbol akademickiego Wrocławia

Trudno wyobrazić sobie panoramę stolicy Dolnego Śląska bez tych dwóch charakterystycznych brył. Smukłe wieżowce górujące nad miastem to od lat jeden z najważniejszych punktów orientacyjnych oraz symbol studenckiego życia. Historia inwestycji sięga końcówki lat 70., gdy Uniwersytet Wrocławski zmagał się z potężnym deficytem miejsc noclegowych. Uczelnia pilnie potrzebowała nowych obiektów, ponieważ zdobycie zakwaterowania w domu studenckim graniczyło wówczas z cudem.

Odpowiedzią na lokalowe problemy uczelni stał się odważny projekt małżeństwa architektów, Krystyny i Mariana Barskich. Zaproponowali oni dynamiczną formę, która zdecydowanie odcinała się od szarej, socjalistycznej zabudowy. Realizacja przedsięwzięcia przypadła jednak na okres zapaści gospodarczej i niepokojów społecznych, co znacząco opóźniło prace budowlane. Ostatecznie niższy "Ołówek" przyjął pierwszych lokatorów w 1989 roku, a wyższa "Kredka" została oddana do użytku dwa lata później. Zdjęcia budynków znajdziecie w galerii zdjęć poniżej.

Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.

Wybudowano je dla wrocławskich studentów w czasach PRL

Nagradzana nowoczesność i rekordowe wysokości

Parametry techniczne budynków do dziś robią wrażenie na obserwatorach. "Ołówek" mierzy 70 metrów i liczy 19 kondygnacji, natomiast "Kredka" wznosi się na wysokość aż 85 metrów, posiadając 24 piętra. W chwili otwarcia były to najwyższe domy studenckie w tej części Polski. Ich kształt, przywodzący na myśl przybory szkolne, błyskawicznie nadał im potoczne nazwy, które funkcjonują oficjalnie w świadomości wrocławian. Nowatorskie podejście projektantów doceniono w 1992 roku, przyznając obiektom nagrodę Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa.

Komfort niedostępny dla innych

Dla tysięcy młodych ludzi przydział miejsca w tych wieżowcach był równoznaczny z wygraniem losu na loterii. W epoce, gdy normą były przeludnione pokoje i wspólne łazienki na korytarzach, wrocławskie wysokościowcy oferowały zupełnie nową jakość życia. Zamieszkanie w "Kredce" lub "Ołówku" stanowiło synonim prestiżu i wygody, o jakiej większość studentów w tamtym czasie mogła jedynie pomarzyć.

Motoryzacja w czasach PRL. Tak kiedyś radzili sobie kierowcy
Pytanie 1 z 12
Jaki samochód służył ludziom podczas przeprowadzek, czy potrzeby transportu większych artykułów?