- W Olszynie na Dolnym Śląsku doszło do wstrząsającego zdarzenia. 5-letnia dziewczynka wypadła z balkonu czwartego piętra.
- Dziecko trafiło do szpitala z podejrzeniem obrażeń wewnętrznych, a jej ojciec został zatrzymany. Miał 1,7 promila alkoholu we krwi.
- Jakie zarzuty usłyszy ojciec i co dalej z jego losem?
5-letnia dziewczynka wypadła z balkonu
Do dramatycznych scen doszło w sobotę w Olszynie, w powiecie lubańskim na Dolnym Śląsku. Jak przekazała rzeczniczka lubańskiej policji podkomisarz Justyna Bujakiewicz-Rodzeń, 5-letnia dziewczynka wypadła z balkonu mieszkania znajdującego się na czwartym piętrze. Upadek z takiej wysokości mógł skończyć się tragedią.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Dziewczynka została przetransportowana do szpitala w Jeleniej Górze. O jej stanie poinformował rzecznik Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze Piotr Bednarski.
Stan zdrowia dziecka
– Było wydolne oddechowo i krążeniowo, z podejrzeniem urazów wewnętrznych, ale w stanie stabilnym – powiedział rzecznik.
Ojciec zatrzymany, miał 1,7 promila alkoholu
Policjanci zatrzymali ojca dziecka. Badanie wykazało, że mężczyzna miał w organizmie 1,7 promila alkoholu. Funkcjonariusze prowadzą z nim czynności.
− Czynności z zatrzymanym mężczyzną prowadzone są dziś i będą kontynuowane w poniedziałek − powiedziała PAP podkomisarz Bujakiewicz-Rodzeń. Wówczas też ojciec dziecka ma usłyszeć zarzuty.
Jakie zarzuty usłyszy ojciec?
Wstępna kwalifikacja czynu to narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku przez osobę, która miała obowiązek sprawować nad nim opiekę. Za ten czyn grozi do 5 lat więzienia.
Śledczy wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia. To, jak doszło do wypadku i czy można było go uniknąć, będzie przedmiotem dalszego postępowania.