Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek, 4 września, tuż przed godziną 15 na niestrzeżonym przejściu dla pieszych, które łączy ulice Ceglaną i Polną w Oleśnicy. Rozpędzony skład jadący na trasie Krotoszyn–Jelcz-Laskowice śmiertelnie potrącił dwie znajdujące się na torowisku osoby.
Dziś na jaw wychodzą nowe szczegóły tej makabrycznej sprawy. Jak przekazał lokalny serwis Olesnica24.com, funkcjonariusze ustalili już personalia ofiar wypadku, którymi okazały się 45-letnia mieszkanka Oleśnicy oraz jej 9-letnia córeczka.
Śledczy wciąż próbują ustalić, z jakiego powodu małoletnia nagle wtargnęła pod nadjeżdżający pojazd szynowy, dlatego skrupulatnie analizują każdą sekundę tego tragicznego popołudnia.
Z tych wstępnych ustaleń, jakie poczynili policjanci, wynika najprawdopodobniej, że kobieta idąca przez przejście wyznaczone dla pieszych wraz z dzieckiem, w pewnym momencie dziecko wbiegło na to przejście i kobieta próbująca ratować to dziecko również wbiegła na tory. Niestety, finał jest taki, że mamy potrącone dwie osoby, które niestety zginęły tam na miejscu (...). Będziemy oczywiście wyjaśniać te wszystkie okoliczności jak do tego doszło, ale takie są wstępne ustalenia, że najprawdopodobniej mamy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem właśnie na terenie Oleśnicy - tak krótko po tragedii mówił Radiu Eska kom. Wojciech Jabłoński z KWP we Wrocławiu.
Badanie trzeźwości maszynisty pociągu w Oleśnicy
Przez wiele godzin na miejscu tragedii pracowały służby ratunkowe, a wszelkie działania dokumentowano pod ścisłym nadzorem prokuratury. Kierujący pociągiem został poddany rutynowym badaniom - był trzeźwy.
Wydarzenie to wywołało ogromne poruszenie wśród lokalnej społeczności, która zaczęła głośno kwestionować poziom bezpieczeństwa na niestrzeżonym przejściu kolejowym, domagając się odpowiednich zabezpieczeń w tym niebezpiecznym rejonie.
Śledztwo jest kontynuowane przez policję pod nadzorem miejscowego prokuratora. Mundurowi krok po kroku odtwarzają okoliczności, które doprowadziły do nagłej i dramatycznej śmierci 45-latki oraz jej 9-letniego dziecka.