Dramatyczne poszukiwania na Dolnym Śląsku. Dwulatek zaginął w polu kukurydzy

W gminie Jerzmanowa na Dolnym Śląsku postawiono na nogi służby ratunkowe. Dwuletni chłopiec podczas rodzinnego spaceru oddalił się od opiekunów i wbiegł w gęste pole kukurydzy. Na miejsce natychmiast wezwano policję i straż pożarną, które rozpoczęły intensywne poszukiwania.

Radiowóz policji i kład straży przy polu kukurydzy. O akcji poszukiwawczej dziecka przeczytasz na Eska Wrocław.
Autor: Policja Głogów/ Materiały prasowe

Rodzinny spacer zamienił się w koszmar

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w minioną niedzielę na terenie gminy Jerzmanowa w województwie dolnośląskim. Rodzina wraz z dwuletnim dzieckiem spędzała czas na spacerze. Wystarczył moment, aby sytuacja wymknęła się spod kontroli. Chłopiec nagle odłączył się od bliskich i wbiegł w gęsto porośnięte pole kukurydzy, znikając z pola widzenia. Rodzice próbowali początkowo sami odnaleźć malucha, ale rozległy teren okazał się dla nich zbyt dużym wyzwaniem.

Kiedy własne starania nie dawały żadnego efektu, przerażeni opiekunowie postanowili powiadomić odpowiednie służby. Reakcja była natychmiastowa. Do działań poszukiwawczych skierowano funkcjonariuszy policji z Głogowa oraz zastępy Państwowej Straży Pożarnej i lokalne jednostki OSP. Ratownicy natychmiast przystąpili do przeszukiwania upraw kukurydzy w miejscu, gdzie ostatnio widziano chłopca. Sprawnie zorganizowana akcja przyniosła szybko pozytywny finał - dziecko odnaleziono całe i zdrowe.

Służby przypominają o bezpieczeństwie dzieci

Tym razem zdarzenie zakończyło się pomyślnie, ale mundurowi potraktowali je jako poważne ostrzeżenie. Służby zwracają się z apelem do rodziców o zachowanie szczególnej uwagi, zwłaszcza w czasie letniego wypoczynku.

- Sytuacja zakończyła się szczęśliwie, jednak apelujemy do wszystkich rodziców oraz opiekunów o rozwagę i rozsądek. Wakacje kojarzą się z odpoczynkiem, ale opiekunowie nie powinni tracić czujności. Nawet miejsca, które wydają się bezpieczne, mogą być groźne dla małych dzieci, szczególnie otwarte tereny, takie jak pola, łąki czy lasy

- poinformowała w oficjalnym komunikacie podkomisarz Natalia Szymańska, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Głogowie. Policjantka zwraca również uwagę na konieczność przestrzegania podstawowych reguł bezpieczeństwa w stosunku do najmłodszych.

- Przypominamy, aby nigdy nie pozostawiać dzieci bez opieki. Podczas prac w polu, ogrodzie czy domu miejmy je zawsze w zasięgu wzroku. Uczmy najmłodszych, gdzie mogą się bezpiecznie bawić, a których miejsc powinni unikać

- podkreśliła przedstawicielka głogowskiej policji. Podkomisarz zaznaczyła również, jak ważna jest natychmiastowa reakcja otoczenia w sytuacji, gdy dziecko znika z pola widzenia.

- W przypadku zaginięcia nie zwlekajmy, natychmiast wezwijmy pomoc. Szybkie przekazanie informacji pozwala na niezwłoczne rozpoczęcie poszukiwań i może mieć istotne znaczenie dla ich przebiegu

- podsumowała podkomisarz Natalia Szymańska.