Chwile grozy w autobusie w Jeleniej Górze. Pasażer wyciągnął broń za głośną rozmowę

2026-03-24 6:52

W jednym z miejskich autobusów w Jeleniej Górze 36-latek groził współpasażerowi odebraniem życia, celując do niego z przedmiotu przypominającego pistolet. Mężczyzna został ujęty przez funkcjonariuszy po upływie kilku dni. Ostatecznie wyszło na jaw, że rzekoma broń palna użyta podczas awantury w pojeździe komunikacji miejskiej była wyłącznie plastikową zabawką.

Groził śmiercią pasażerowi miejskiego autobusu. Miał przy sobie pistolet na kulki

i

Autor: KMP Jelenia Góra/ Materiały prasowe

Dramat w autobusie w Jeleniej Górze. Zatrzymanie agresywnego 36-latka

Funkcjonariusze z Komisariatu II Policji w Jeleniej Górze zatrzymali 36-latka podejrzanego o groźby karalne. Do incydentu doszło 17 marca około godziny 21:00 w autobusie komunikacji miejskiej. Z ustaleń wynika, że mężczyzna, posługując się przedmiotem przypominającym broń, groził innemu pasażerowi śmiercią.

Powodem jego agresji była rozmowa, którą pokrzywdzony prowadził z inną osobą podczas jazdy. Po wyjściu sprawcy z autobusu poszkodowany natychmiast zgłosił zdarzenie kierowcy, a policja niezwłocznie rozpoczęła poszukiwania sprawcy.

- Przełom nastąpił 19 marca br., kiedy dyżurny Komisariatu II Policji w Jeleniej Górze, będąc w czasie wolnym od służby, zauważył na jednej z ulic mężczyznę odpowiadającego rysopisowi poszukiwanego. Funkcjonariusz na bieżąco przekazywał informacje o jego przemieszczaniu się policjantom z zespołu kryminalnego - informuje st. asp. Łukasz Porębski z KMP w Jeleniej Górze.

Pistolet na kulki zamiast prawdziwej broni. Finał sprawy z Jeleniej Góry

Mężczyzna został zatrzymany w ciągu kilku minut od zgłoszenia. Okazało się, że to 36-letni mieszkaniec Jeleniej Góry, który — jak ustalili policjanci — miał przy sobie jedynie atrapę broni w postaci pistoletu na kulki.

Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu, a 20 marca przedstawiono mu zarzut kierowania gróźb karalnych wobec innego mieszkańca miasta. Za to przestępstwo może mu grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.

- Decyzją prokuratora wobec podejrzanego zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym - dodaje st. asp. Łukasz Porębski.

Bykon 2026: Bydgoszcz opanowana przez fanów fantastyki