Atak szklaną butelką na nastolatków w Jelczu-Laskowicach
Do zdarzenia doszło 5 lutego wieczorem w rejonie ul. Oławskiej w Jelczu - Laskowicach. Młodzi mieszkańcy miasta zostali zaczepieni przez grupę starszych osób. Sytuacja bardzo szybko wymknęła się spod kontroli. Jak przekazuje policja, sprawcy bili nastolatków bez żadnego powodu. Napastnicy nie tylko bili, ale również używali niebezpiecznych przedmiotów.
- Jeden z zatrzymanych 19-latków jest podejrzany o usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, zadając 16-letnim pokrzywdzonym uderzenia szklaną butelką w głowę i twarz - informuje Komenda Powiatowa Policji w Oławie. - Dodatkowo, działając wspólnie i w porozumieniu z drugim sprawcą oraz innymi osobami, brał udział w pobiciu trzech małoletnich - dodaje.
Podczas zamieszania jeden z nastolatków zgubił telefon. Zamiast oddać go właścicielowi, agresorzy postanowili wykorzystać sytuację.
- W trakcie zdarzenia doszło również do szczególnie zuchwałej kradzieży telefonu komórkowego o wartości 900 zł. Telefon wypadł jednemu z 16-latków z kieszeni, a sprawca - używając przemocy - zmuszał go do podania numeru PIN
- poinformowała KPP w Oławie.
Polecany artykuł:
Byli pijani i niszczyli wszystko na swojej drodze
Funkcjonariusze szybko ustalili tożsamość 19-letnich sprawców i zatrzymali ich jeszcze tego samego dnia. Oboje byli pod wpływem alkoholu. Jak się okazało, jeden z nich ma na koncie nie tylko brutalny napad, ale również akty wandalizmu. Policjanci powiązali go ze zniszczeniem wiaty przystankowej przy ul. Techników.
Sąd Rejonowy w Oławie, na wniosek prokuratury, podjął już pierwsze decyzje. Jeden z agresorów został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Jego kompan otrzymał dozór policyjny. Zarzuty są bardzo poważne - od udziału w pobiciu, przez kradzież zuchwałą, aż po usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Za zniszczenie mienia grozi im do 5 lat więzienia, jednak za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu małoletnich kary będą znacznie surowsze.
Źródło: Bandycki atak na nastolatków na Dolnym Śląsku. Bili szklaną butelką po głowach