Areszt za groźby wobec wicepremiera Gawkowskiego. Podejrzany miał broń i koktajle Mołotowa

2026-01-30 13:58

Sąd we Wrocławiu zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 50-letniego mężczyzny, który jest podejrzany o grożenie śmiercią wicepremierowi i ministrowi cyfryzacji Krzysztofowi Gawkowskiemu. Jak informuje prokuratura, lista zarzutów jest dłuższa i obejmuje również nielegalne posiadanie broni, amunicji oraz wytwarzanie materiałów wybuchowych.

Krzysztof Gawkowski

i

Autor: ARTUR HOJNY / SUPER EXPRESS
  • Sąd we Wrocławiu aresztował na trzy miesiące 50-letniego mężczyznę, który 16 stycznia groził śmiercią wicepremierowi Krzysztofowi Gawkowskiemu na portalu społecznościowym X.
  • Groźba była reakcją na wpis ministra dotyczący orzeczenia TSUE w sprawie uznawania małżeństw osób tej samej płci.
  • Mężczyźnie postawiono również zarzuty nielegalnego posiadania broni, amunicji, koktajli Mołotowa oraz wytwarzania materiałów wybuchowych. Grozi mu do 8 lat więzienia.
  • Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.

Groźby na portalu społecznościowym

Do zdarzenia, które stało się podstawą zarzutów, doszło 16 stycznia. Krzysztof K. miał wówczas umieścić wpis na portalu X, w którym groził wicepremierowi śmiercią. Komentarz był odpowiedzią na post ministra Gawkowskiego dotyczący orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE. Szef resortu cyfryzacji napisał: „To prawo, które musimy i chcemy stosować – wyrok TSUE jest jasny”, odnosząc się do obowiązku uznawania małżeństw osób tej samej płci zawartych w innych krajach Unii. W odpowiedzi 50-latek zagroził politykowi, że „spali go żywcem”.

Poważne zarzuty prokuratury

Mężczyzna został zatrzymany 19 stycznia we Wrocławiu przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, prok. Karolina Stocka-Mycek, groźby karalne to nie jedyne przestępstwo, o które jest podejrzany Krzysztof K.

Prokurator zarzucił mu również nielegalne posiadanie broni palnej i amunicji oraz tzw. koktajli Mołotowa. Co więcej, 50-latek jest podejrzany o wytwarzanie materiałów wybuchowych, które miały cechy czarnego prochu.

Tłumaczenia podejrzanego

Podczas przesłuchania mężczyzna nie przyznał się do winy. Z jego wyjaśnień wynika, że nie miał złych intencji, a posiadanie niektórych przedmiotów było wynikiem niewiedzy lub formą rozrywki.

Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Stwierdził, że jego celem nie było wystraszenie osoby pokrzywdzonej; mówił, że nie wiedział, że na posiadanie broni i amunicji wymagane jest pozwolenie, a proch wytwarzał dla zabawy – poinformowała prokurator.

Decyzją sądu 50-latek spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie tymczasowym. Za zarzucane mu czyny grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Wrocław Radio ESKA Google News

Dramatyczne sceny w sądzie we Wrocławiu. Policjanci walczyli o życie mężczyzny [GALERIA]

CZOŁGI WRACAJĄ DO USA? WPADKA MON, SEMKA KONTRA POPIS, WROCŁAW W OGNIU SPORU