Spis treści
Sytuacja miała miejsce w jednej z wsi w gminie Stoszowice w województwie dolnośląskim. Pracownicy opieki społecznej oraz wezwani na miejsce policjanci nie kryli zdumienia tym, co zastali. Pod nadzorem 62-letniej kobiety przebywało dwoje małych dzieci w wieku roku oraz pięciu lat. Stan seniorki od samego początku wzbudzał poważne podejrzenia służb.
Interwencja opieki społecznej w gminie Stoszowice
Dramatyczne sceny rozegrały się przed południem, gdy służby odebrały alarmujący telefon. Wykonujący rutynowe czynności pracownicy socjalni zwrócili uwagę, że kobieta pilnująca maluchów jest prawdopodobnie w stanie silnego upojenia alkoholowego. W pobliżu nie było żadnej innej osoby dorosłej, która mogłaby zająć się rodzeństwem.
- 17 kwietnia, w piątek po godzinie 11, dyżurny numeru alarmowego 112 otrzymał zgłoszenie dotyczące kobiety, która, według relacji zgłaszającego, mogła znajdować się pod wpływem alkoholu, jednocześnie sprawując opiekę nad małoletnimi dziećmi. Na miejsce skierowano patrol policji
- przekazała podkom. Katarzyna Mazurek, pełniąca funkcję oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich.
Pijana babcia zbadana alkomatem. Wynik szokuje
Obawy urzędników znalazły szybko potwierdzenie w rzeczywistości. Skierowani na miejsce mundurowi od razu poddali 62-latkę badaniu na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu. Wynik pomiaru okazał się porażający, ponieważ kobieta miała w organizmie prawie 2,5 promila alkoholu.
- Taki stan znacząco ogranicza zdolność do podejmowania racjonalnych decyzji, właściwej oceny sytuacji oraz szybkiej reakcji w przypadku zagrożenia, co w kontekście opieki nad małymi dziećmi stanowi poważne niebezpieczeństwo
- zaznacza przedstawicielka ząbkowickiej policji.
Dzieci odebrane pijanej 62-latce. Co się z nimi stało?
Na całe szczęście w wyniku tego nieodpowiedzialnego zachowania maluchy nie ucierpiały. Z informacji przekazanych przez mundurowych wynika, że dzieci były zadbane i nie wymagały interwencji medycznej. Funkcjonariusze niezwłocznie skontaktowali się z rodzicami, którzy szybko zjawili się na miejscu i przejęli pieczę nad swoimi pociechami.
Policja zgromadziła obszerny materiał dowodowy dotyczący całego zajścia. Sporządzone akta zostaną teraz przekazane do właściwych instytucji, których zadaniem będzie dokładne przyjrzenie się sytuacji panującej w tej rodzinie i wdrożenie odpowiednich procedur.
Policjanci zwracają uwagę, że w podobnych przypadkach ogromne znaczenie ma czujność otoczenia i brak społecznego przyzwolenia na takie zdarzania. To właśnie dzięki szybkiemu działaniu przedstawiciela opieki społecznej udało się zapobiec ewentualnemu nieszczęściu.
- Reagowanie na niepokojące zachowania, zwłaszcza gdy zagrożone jest dobro dzieci, nie jest nadgorliwością, lecz obowiązkiem każdego z nas
- podsumowuje podkomisarz Katarzyna Mazurek z Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich.