36-letnia policjantka walczy o życie po udarze. 9-letni syn wykazał się bohaterską postawą

2026-05-14 9:21

"Całe życie pomagała innym. Dziś sama potrzebuje pomocy". Te słowa najlepiej opisują sytuację policjantki z Legnicy, która walczy o powrót do sprawności. Jej największą motywacją jest 9-letni synek, który wykazał się niezwykłym bohaterstwem.

Starsza posterunkowa Katarzyna Job, pełniąca służbę w Komendzie Miejskiej Policji w Legnicy, jeszcze do niedawna była pełną wigoru matką i zaangażowaną funkcjonariuszką. Obecnie stoi przed ogromnym wyzwaniem, walcząc o odzyskanie zdrowia i powrót do ukochanego syna.

Rozległy udar i strach najbliższych

Wydarzenia z 27 kwietnia odmieniły jej losy. Tego dnia 36-letnia kobieta przeszła ciężki udar. Rozpoczęła się zacięta walka o jej przetrwanie, podczas gdy jej rodzina przeżywała chwile przerażenia i niemocy. Siostry policjantki, inicjatorki zbiórki funduszy na jej leczenie, opisały ten wstrząsający dzień:

„27 kwietnia nasze życie zatrzymało się na chwilę. Tego dnia nasza 36-letnia siostra Kasia doznała bardzo rozległego udaru. Pierwsze dni były jak koszmar, z którego nie można się obudzić. Siedziałyśmy przy jej łóżku, płakałyśmy i modliłyśmy się tylko o jedno - żeby przeżyła”

- czytamy w apelu o wsparcie finansowe rehabilitacji.

Bohaterski czyn 9-letniego Filipa

Katarzyna samotnie wychowuje 9-letniego Filipa. To on okazał się prawdziwym bohaterem w tej krytycznej sytuacji. Gdy jego matka potrzebowała ratunku, zachował szybko wezwał pomoc medyczną.

„Kiedy jego mama doznała udaru, nie spanikował. Wezwał pomoc. Dziewięcioletni chłopiec uratował swojej mamie życie”

- przekazała kom. Jagoda Ekiert z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.

Niezwykłe opanowanie dziecka doceniają również siostry poszkodowanej, pisząc na stronie zbiórki: „Dziewięcioletni chłopiec wykazał się odwagą, której nie potrafi sobie wyobrazić wielu dorosłych”.

Zaangażowanie w służbę i pomoc innym

Od trzech lat Katarzyna Job pracuje w Wydziale Patrolowo-Interwencyjnym. Jej współpracownicy z legnickiej policji zgodnie podkreślają jej życzliwość i ofiarność.

„Każdy, kto ją zna, mówi o niej dokładnie tak samo dobra, serdeczna, zawsze uśmiechnięta i gotowa pomagać innym bez chwili zawahania”

- relacjonują. 

Jest również pierwszą kobietą w poczcie sztandarowym lokalnej komendy, co napawa ją ogromną dumą.

„Spełniła swoje wielkie marzenie i została policjantką. Kochała tę pracę całym sercem. Pokazywała wszystkim, że mundur może mieć w sobie ogrom dobra, empatii i człowieczeństwa”

- dodają siostry.

Od przygotowań do półmaratonu po walkę o zdrowie

Zanim doszło do tragedii, funkcjonariuszka prowadziła bardzo aktywny tryb życia. Trenowała bieganie z zamiarem startu w półmaratonie we Wrocławiu. Teraz jej życiowe cele uległy całkowitej zmianie.

„Jeszcze niedawno Kasia trenowała bieganie i przygotowywała się do Półmaratonu Nocnego we Wrocławiu. Miała marzenia, plany i ogromną wolę życia. Dziś toczy najtrudniejszy bieg - walkę o powrót do zdrowia, sprawności i normalnego życia”

- przekazuje kom. Jagoda Ekiert.

Katarzynę czeka proces długiej i kosztownej rehabilitacji, która jest jedyną drogą do odzyskania samodzielności i powrotu do syna oraz obowiązków zawodowych.

Rodzina apeluje o pomoc w zbiórce

Bliscy, znajomi oraz współpracownicy z legnickiej policji proszą o wsparcie. Każda przekazana kwota przybliża młodą matkę do odzyskania dawnego życia. Rehabilitacja to szansa na to, że Filip znów będzie miał zdrową mamę, a koledzy z pracy - niezawodną funkcjonariuszkę.

„Nie prosimy już o cud. Bo największy cud już się wydarzył - Kasia żyje. Dzisiaj prosimy o szansę, by mogła wrócić do swojego syna, do nas i do życia”

- czytamy w poruszającym apelu.

Szczegóły dotyczące wsparcia można znaleźć na popularnej platformie zrzutka.pl.