Tragedia rozegrała się na przełomie 24 i 25 lipca 2026 roku. Według początkowych doniesień służb, 19-letnia Walentyna spadła z 4. piętra wielorodzinnego budynku na wrocławskich Kuźnikach. Dziewczyna poniosła śmierć na skutek doznanych obrażeń. Wiele wskazuje jednak na to, że zdarzenie miało charakter kryminalny. Szczegóły tej sprawy i jej mroczne kulisy jako pierwsza na swoich łamach opisała "Gazeta Wrocławska". Prowadząca śledztwo Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Fabrycznej zatrzymała do sprawy 38-letniego mężczyznę.
Zatrzymanie to ważny krok w kierunku rozwikłania zagadki śmierci nastolatki. Okoliczności sprawy budzą grozę. Jak poinformowała na antenie TVN podkomisarz Aleksandra Freus z wrocławskiej Komendy Miejskiej Policji, 38-latek jest podejrzany o zgwałcenie innej kobiety oraz spowodowanie u niej uszczerbku na zdrowiu, co badane jest w oddzielnym wątku śledztwa.
- Usłyszał ponadto zarzut pozbawienia wolności 19-letniej zmarłej kobiety, a także naruszenia nietykalności ratownika medycznego - ujawniła podkomisarz Aleksandra Freus.
Wszystko wskazuje na to, że tragedia z wrocławskiego blokowiska ma mroczne podłoże. Służby nabrały wody w usta ze względu na wciąż trwające czynności. Funkcjonariusze wciąż apelują do ewentualnych świadków zdarzenia o kontakt z policją, prosząc o każdą informację, która pomoże w śledztwie.