Zwierzęta wywiezione z zoo w Łącznej do innych krajów. Są nowe informacje

Prokuratura i policja wkroczyły do ogrodu zoologicznego w Łącznej, co wywołało duże emocje. Niektóre zwierzęta wyjechały już do zagranicznych ośrodków, a los wielu innych wciąż jest nieznany. W sprawie pojawiły się zarzuty dla właściciela obiektu, a protesty mieszkańców przybrały na sile.

Sytuacja w ogrodzie zoologicznym w Łącznej, w gminie Mieroszów, przyciąga uwagę całej Polski. We wtorek na teren obiektu weszli śledczy w asyście policji po tym, jak wpłynęło zawiadomienie od organizacji walczących o prawa zwierząt. Najważniejszym pytaniem pozostaje teraz przyszłość zwierząt przebywających w placówce.

Z oficjalnych informacji wynika, że w zoo znajduje się około 667 zwierząt. Pewna ich część została już wywieziona poza granice Polski do nowych miejsc.

Dokąd trafiły zwierzęta? Szczegółowe dane pojawiły się w oświadczeniu opublikowanym po spotkaniu Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, zwołanym z inicjatywy wojewody dolnośląskiej, Anny Żabskiej.

- Według informacji przekazanych przez Policję w ZOO przebywa obecnie około 667 zwierząt. Dotychczas 33 zwierzęta zostały przewiezione do placówek w Belgii i Holandii. Policja zdementowała również doniesienia o śmierci zwierząt. Wojewoda dolnośląska zwróciła się do dyrektorów ogrodów zoologicznych w Polsce o pomoc w przyjęciu kolejnych zwierząt. Równolegle organizuje zespół specjalistów, którego zadaniem będzie zapewnienie profesjonalnej opieki weterynaryjnej zwierzętom pozostającym w ZOO Łączna

- czytamy w komunikacie wydany przez Gminę Mieroszów.

Co dzieje się ze zwierzętami? Część trafiła już za granicę

Działania służb wzbudziły liczne kontrowersje i pojawiło się wiele sprzecznych doniesień. Funkcjonariusze podkreślają jednak, że ewakuacja nie jest procesem masowym, a o wywozie konkretnych okazów decydują specjaliści. Służby zaprzeczają również informacjom o natychmiastowym zamknięciu ogrodu.

Zasady, na jakich podejmowane są decyzje o transportach, wyjaśniła oficjalnie Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu.

- Prokurator prowadzący sprawę podjął decyzję o zaangażowaniu specjalistów z zakresu weterynarii i opieki nad zwierzętami, którzy oceniają stan poszczególnych zwierząt i podejmują decyzje dotyczące ich dalszego miejsca pobytu, w tym ewentualnego transportu do innych placówek. Każdy taki przypadek rozpatrywany jest indywidualnie, z uwzględnieniem dobra i potrzeb zwierzęcia (...). Działania prowadzone na terenie obiektu nie oznaczają, że wszystkie zwierzęta zostaną przewiezione w inne miejsca, a celem działań, co potwierdziła w wypowiedziach medialnych prokuratura, nie jest likwidacja ogrodu zoologicznego

- głosi komunikat Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.

Mundurowi dodają, że wszelkie kroki są podejmowane w towarzystwie przedstawicieli Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii we Wrocławiu, a najważniejsze jest, podkreślają, zagwarantować zwierzętom właściwe warunki bytowania.

Zoo w Łącznej: Kto zajmuje się zwierzętami?

Zanim dojdzie do przetransportowania kolejnych okazów do nowych miejsc, konieczne jest zapewnienie im opieki na terenie ogrodu w Łącznej.

- Obecnie zwierzęta są dokarmiane przez przedstawicieli fundacji działających na miejscu, pod nadzorem Policji. Funkcjonariusze zapewniają również całodobowe bezpieczeństwo na terenie ogrodu i w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Burmistrz Mieroszowa Andrzej Lipiński zaapelował o zachowanie spokoju i powstrzymanie się od działań, które mogłyby dodatkowo stresować zwierzęta

- tak wynika z najnowszego komunikatu gminy Mieroszów.

Mieszkańcy protestują, a fundacje się wycofują

Na miejscu panuje napięta atmosfera wywołana sprzeciwem części mieszkańców, którzy są przeciwni wywozowi zwierząt. Niektórzy usiłowali wręcz blokować pojazdy. Równolegle śledczy informują, że fundacje zaczęły rezygnować z transportu zwierząt, bojąc się ataków w internecie.

- Nowe okoliczności powodują, że pomimo tego, iż prokuratura wraz z organizacjami miała przygotowany scenariusz relokacji zwierząt aktualnie z uwagi na ogromną falę tzw. hejtu liczne fundacje i organizacje społeczne powstrzymują się od zadeklarowanych wcześniej działań obawiając się nieuzasadnionej krytyki czy aktów agresji w przestrzeni medialnej. Prokuratura ma więc świadomość, że bez wsparcia organizacji prozwierzęcych nie uda się relokować zwierząt w jak najszybszym terminie. Dlatego zwracamy się z apelem do organizacji prozwierzęcych o pomoc w przyjęciu opieki na zwierzętami przy pełnym wsparciu prokuratury i policji. Dla zainteresowanych udzieleniem pomocy kontakt pod numerem 570 479 540

- przekazał zastępca Prokuratora Okręgowego w Świdnicy, Marcin Witkowski.

Właściciel zoo w Łącznej nie pójdzie do aresztu

W toku śledztwa zatrzymano łącznie pięć osób. Usłyszały one zarzuty na podstawie przepisów Ustawy o ochronie zwierząt. Śledczy chcieli tymczasowego aresztu dla głównego podejrzanego, Marcina N., jednak Sąd Rejonowy w Wałbrzychu nie przychylił się do tego wniosku.

„Sąd nie uwzględnił wniosku o tymczasowe aresztowanie i zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 50 000 zł, zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu, zakazu kontaktowania się z imiennie wskazanymi osobami”

- poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, Mariusz Pindera.

Prokuratura zapowiedziała wniesienie zażalenia na to postanowienie sądu.

ROLKI