"O krok od tragedii!". Dramatyczna akcja pod mostem
Początek ferii zimowych to dla dzieci czas beztroski i zabawy. Niestety, dla niektórych oznacza to również skrajnie niebezpieczne pomysły. Do wyjątkowo groźnej sytuacji doszło pod mostem kolejowym we Wrocławiu, gdzie grupa dzieci urządziła sobie ślizgawkę na zamarzniętej tafli Odry. Na miejsce natychmiast wezwano służby.
- Wpłynęło zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu o dzieciach jeżdżących na łyżwach po Odrze (...). Już po kilku minutach na miejscu był zespół WOPR, który dojechał zaraz po funkcjonariuszach Policji Wodnej
- informują ratownicy z Dolnośląskiego WOPR.
Jak dodają, młodzież w końcu zeszła z lodu i przeprowadzono z nimi rozmowę na temat niebezpieczeństwa. Ratownicy podkreślają, że Odra jest wciąż niebezpieczna i nie zawsze ma taką samą grubość lodu. Tym bardziej, że we Wrocławiu temperatura w ostatnim czasie nie spadała tak drastycznie jak w innych regionach Polski. Ryzyko zarwania lodu jest znacznie większe.
Plaga ryzykownych zachowań. Wrocław i Oleśnica na celowniku
Niestety, incydent pod mostem to tylko wierzchołek góry lodowej. Ratownicy w ostatnich dniach kursują od wezwania do wezwania. We wtorek zaledwie kilka godzin po akcji na Odrze, pomoc była potrzebna w Oleśnicy, gdzie dzieci spacerowały po zamarzniętym stawie. Przed godziną 17 kolejna grupa nastolatków została przyłapana na tafli Fosy Miejskiej przy Bastionie Sakwowym.
Warto przypomnieć, że to nie pierwszy taki przypadek w te ferie. W miniony weekend łyżwiarze pojawili się pod Mostem Osobowickim, a kolejna grupa dzieci bawiła się na stawie przy ul. Żmigrodzkiej.
Polecany artykuł:
"Nie ma bezpiecznego lodu"
Służby ratunkowe podkreślają, że zmienna pogoda sprawia, iż lód jest zdradliwy i kruchy. To, co z brzegu wygląda na solidną taflę, w rzeczywistości może pęknąć pod ciężarem dziecka w ułamku sekundy.
- Nie ma bezpiecznego lodu. Zwracamy się do rodziców z prośbą o rozmowy z dziećmi i młodzieżą na temat zagrożenia związanego z przebywaniem na zamarzniętych rzekach i jeziorach. O tragedię nie trudno. Ferie zimowe trwają, ale coraz więcej otrzymujemy wezwań do nastolatków przebywających na lodzie
- ostrzegają ratownicy.