W Kłodzkim Ośrodku Kultury znaleziono podsłuch. Szpiegowano dyrektora?

i

Autor: Wikimedia Commons

Skandal w Kłodzku!

W Kłodzkim Ośrodku Kultury znaleziono podsłuch. Kto i po co szpiegował?

2023-04-06 14:35

Choć brzmi to absurdalnie, to niestety jest prawdziwe. W Kłodzkim Ośrodku Kultury znaleziono podsłuch. Po co szpiegować pracowników kultury? Tego nie wiemy ani my, ani dyrektor ośrodka i mamy przypuszczenia, że wy również wiedzieć tego nie będziecie. Sprawa jest jednak poważna - za założenie podsłuchu można trafić do więzienia. Tylko kto to zrobił?

Niewiarygodna sytuacja w Kłodzku światło dzienne ujrzała dopiero w kwietniu. Jak podaje portal 24klodzko.pl, w Kłodzkim Ośrodku Kultury znaleziono podsłuch. Kto i dlaczego założył urządzenia szpiegowskie? To dopiero będzie ustalane, natomiast sama idea szpiegowania pracowników kultury wydaje się po prostu absurdalna.

Podsłuch w Kłodzkim Ośrodku Kultury założono w dwóch miejscach

Według informacji portalu 24klodzko.pl, jedno urządzenie podsłuchujące znaleziono za grzejnikiem w biurze wicedyrektora. Drugie z urządzeń było bardziej zaawansowane - wyposażone również w kamerę przesyłało obraz z działu imprez. Dźwięk z obu pomieszczeń oraz obraz ze wspomnianego działu imprez nadawały sygnał za pomocą wi-fi. Kto był odbiorcą? Do tego spróbuje dojść już policja.

Dyrektor Kłodzkiego Ośrodka Kultury nie wie, kto mógł założyć podsłuch

Pomysł założenia podsłuchu w takim miejscu wydaje się dosyć absurdalny, a w zaistniałą sytuację nie do końca chce wierzyć również dyrektor Kłodzkiego Ośrodka Kultury, Tomasz Lasek.

"Nie mam pomysłu kto mógł to zrobić, bo u nas nic takiego się nie dzieje, co mogłoby być dla kogoś pretekstem do jakiś działań. To w ogóle jest szok, że w ośrodku kultury dzieją się takie rzecz. My tu się kulturą zajmujemy, a ja nie mam nic do ukrycia" - mówił portalowi 24klodzko.pl Tomasz Lasek.

Skąd wzięły się podejrzenia o podsłuchu?

Tomasz Lasek podkreśla, że choć w Kłodzkim Ośrodku Kultury nie dzieje się nic, co nie mogłoby ujrzeć światła dziennego, to postanowił sprawdzić, czy w budynku nie ma podsłuchu, bo w ostatnim czasie coraz więcej informacji wychodziło poza szeregi instytucji. Dodatkowo, urządzenia szpiegujące musiały zostać założone stosunkowo niedawne - dyrektor zwraca uwagę, że 3-4 miesiące temu przemalowywany był gabinet wicedyrektora.