Uważaj na Śmigus-Dyngus! Za to możesz dostać mandat 500 zł. Gdzie kończy się zabawa?

2026-04-06 3:00

Lany Poniedziałek to tradycja, którą wszyscy znamy. Niewinna zabawa może jednak szybko przerodzić się w poważne kłopoty. Wystarczy jeden nieprzemyślany żart z wiadrem wody, by narazić się na mandat w wysokości nawet 5000 złotych! Sprawdź, jakich zachowań unikać, by Śmigus-Dyngus nie zakończył się wizytą policji.

Pułapka w lany poniedziałek. Kiedy zabawa staje się chuligaństwem?

Zwyczaj oblewania wodą ma swoje korzenie w symbolicznym geście, który miał zapewnić zdrowie i płodność. Jak przypomina policja, niegdyś wszystko odbywało się w gronie najbliższych.

- Pierwotnie ograniczano się do symbolicznego polewania wodą osób najbliższych lub znajomych - przypomina policja.

Dziś jednak często przybiera to formę agresywnych ataków na przypadkowych przechodniów, którzy wcale nie mają ochoty na udział w takiej "zabawie".

- Niestety, co roku usłyszeć można wiele historii o zachowaniach chuligańskich, tłumaczonych owym świętem. (...) Często nie jest to symboliczne oblanie niewielką ilością wody (...) a wylanie całego wiadra wody, narażając, często obcą osobę napotkaną na ulicy, na przeziębienie, czy nawet na uszkodzenie ubrania

- tłumaczą policjanci. 

Mandat 500 zł to nie wszystko. Jakie kary grożą?

Jeśli ktoś myśli, że w Lany Poniedziałek wszystko wolno, to się grubo myli. Policja ma cały wachlarz narzędzi do karania osób, które przesadzą z wodnym szaleństwem. Oblewanie kogoś wbrew jego woli może zostać uznane za zakłócenie porządku publicznego. Za takie wykroczenie funkcjonariusz może nałożyć mandat w wysokości do 500 zł.

To jednak nie koniec. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może być znacznie wyższa. Jak ostrzegają funkcjonariusze, za zakłócanie spokoju "może grozić m.in. kara grzywny wymierzona w drodze postępowania mandatowego w wysokości do 5000 zł". W skrajnych przypadkach, gdy sąd uzna wybryk za szczególnie uciążliwy, grzywna może sięgnąć nawet 30 tysięcy złotych. 

Naruszenie nietykalności i zniszczone mienie

Agresywne oblewanie wodą może być potraktowane nie tylko jako wykroczenie, ale nawet jako przestępstwo. Policja podkreśla, że w skrajnych przypadkach takie zachowanie "może zostać zakwalifikowane jako przestępstwo określone w art. 217 Kodeksu karnego, polegające na naruszeniu nietykalności cielesnej".

Osobną kwestią są straty materialne. Zalany smartfon, tablet czy drogie ubranie to szkody, za które sprawca może odpowiedzieć finansowo.

- Osoba pokrzywdzona, w przypadku poniesionych strat materialnych może dochodzić swoich roszczeń (odszkodowania) na drodze postępowania cywilnego 

- przypomina policja.

Złote zasady na bezpieczny Lany Poniedziałek

Aby Śmigus-Dyngus pozostał miłym wspomnieniem, a nie początkiem problemów, warto pamiętać o kilku prostych zasadach:

  • Oblewaj tylko te osoby, o których wiesz, że biorą udział w zabawie.
  • Unikaj miejsc publicznych, przystanków i ruchliwych ulic.
  • Zapomnij o wiadrach - symboliczne pokropienie wystarczy, by tradycji stało się zadość.