Przez lata więził kobietę poznaną w sieci. "Polski Fritzl" chce zmiany wyroku

2026-07-17 14:14

Przez cztery lata więził poznaną w sieci kobietę, z której zrobił swoją niewolnicę seksualną. W Sądzie Okręgowym w Legnicy zapadł bezwzględny wyrok skazujący 35-letniego Mateusza J., jednak mężczyzna postanowił walczyć o jego zmianę i złożył apelację.

Mateusz J. zgotował piekło po randce w sieci. Uwięził 30-latkę

Mieszkaniec Gaik w województwie dolnośląskim zgotował 30-letniej Małgorzacie prawdziwy koszmar, który rozpoczął się po internetowym spotkaniu w lipcu 2020 roku. 35-letni Mateusz J. zamknął znajomą w pozbawionym okien, prądu, bieżącej wody oraz toalety pomieszczeniu gospodarczym, zabezpieczając drzwi kłódką. Oprawca bestialsko znęcał się nad swoją ofiarą, okładając ją po całym ciele nie tylko pięściami, ale również przy użyciu drewnianej pałki, deski i węża ogrodowego. Przez ten cały czas kobieta była ponadto brutalnie gwałcona.

Uwięziona 30-latka żyła w tak wielkim strachu, co skutkowało całkowitym i bezwolnym podporządkowaniem oprawcy. Z powodu paraliżującego lęku nie informowała o swoim dramacie nawet wtedy, gdy 35-latek zawoził ją na pomoc medyczną do szpitala. Przerażająca prawda wyszła na jaw dopiero w sierpniu 2024 roku. Ustalenia śledczych potwierdzają, że w momencie pozbawienia wolności, pokrzywdzona znajdowała się w skrajnie złym stanie psychicznym.

Sąd Okręgowy w Legnicy był bezlitosny dla oprawcy

Postępowanie sądowe w tej wstrząsającej sprawie toczyło się z wyłączeniem jawności, jednak orzekający skład nie miał najmniejszych wątpliwości co do winy oskarżonego. Uznano, że to właśnie Mateusz J. zamienił codzienność Małgorzaty w piekło i musi ponieść za to najsurowszą karę.

Zasiadający w Sądzie Okręgowym w Legnicy sędzia Michał Misiak zaznaczył, że fatalna kondycja psychiczna czyniła z 30-latki osobę wyjątkowo nieporadną. Motywy wyroku ujawniły publicznie szokujące metody działania sprawcy z Gaik.

- Kopał pokrzywdzoną ze szczególnym okrucieństwem, uderzał gumowym wężem ogrodowym, deską, drewnianą lampką po ciele i twarzy, doprowadzając pokrzywdzoną do targnięcia się na własne życie przez podcięcie sobie żył

- takie drastyczne szczegóły przedstawił na sali rozpraw sędzia Michał Misiak.

Katalog zadawanych cierpień był jednak jeszcze szerszy. Mężczyzna uderzył ofiarę lampką w twarz, wybijając jej dwa zęby, a w wyniku wyjątkowo bestialskiego gwałtu przy użyciu drewnianego kołka, kobieta musiała natychmiast trafić na stół operacyjny z uszkodzonym jelitem.

Wyrok ogłoszony przez sędziego Michała Misiaka z legnickiego Sądu Okręgowego to dożywotnie pozbawienie wolności, które skazany 35-latek ma odbywać w systemie terapeutycznym. Oprócz tego nałożono na niego finansowy obowiązek zapłaty 500 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia dla pokrzywdzonej Małgorzaty oraz dodatkowych 50 tysięcy złotych na poczet Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Obrońca Mateusza J. kieruje sprawę do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu

Dziś już wiemy, że surowe i bezwzględne rozstrzygnięcie legnickiego sądu nie spotkało się z akceptacją "polskiego Fritzla". Mateusz J. nie zgadza się z wymierzonym mu wyrokiem.

- Do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu została wniesiona apelacja przez obrońcę oskarżonego

- tę informację w rozmowie z dziennikarzami "Super Expressu" przekazała oficjalnie Małgorzata Lamparska, pełniąca funkcję rzeczniczki prasowej w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu. Pierwsza rozprawa odwoławcza w tej makabrycznej sprawie została zaplanowana i ruszy na początku września.