Spis treści
Görlitz chce Polaków. I mówi o tym wprost
Niemiecki portal tag24.de opisuje, że burmistrz Görlitz, Octavian Ursu, widzi przyszłość miasta w młodych, ambitnych mieszkańcach – również z Polski.
- W ostatnich latach powstało tu centrum instytucji badawczych, który teraz rośnie. Cały region na tym korzysta – powiedział Ursu w rozmowie z tag24.de.
Burmistrz podkreśla, że Görlitz to miasto dwóch kultur, dwóch języków i dwóch narodów.
- Jesteśmy miastem w dwóch krajach, międzynarodowym miejscem. Mieszka tu i pracuje około 5000 Polaków – mówi.
Dlaczego Polacy tak chętnie tu przyjeżdżają?
Powodów jest kilka – i wszystkie bardzo praktyczne:
- bliskość granicy i możliwość codziennych dojazdów,
- niższe koszty życia niż w dużych niemieckich miastach,
- stabilne zarobki,
- otwartość lokalnych władz na nowych mieszkańców,
- rosnący sektor nauki i technologii.
Ursu nie ukrywa, że liczy przede wszystkim na młode rodziny:
- Potrzebujemy młodych ludzi, którzy tu zarabiają i wydają pieniądze. Najlepiej, jeśli mają dzieci – mówi burmistrz.
Görlitz i Zgorzelec – jedno miasto, które przecięła historia
Görlitz i Zgorzelec to wyjątkowy przypadek w Europie. Przez wieki stanowiły jedno miasto, aż do 1945 roku, kiedy granica na Nysie Łużyckiej podzieliła je na część niemiecką i polską.
- Przed wojną – wspólna przestrzeń, wspólna komunikacja, wspólne życie.
- Po wojnie – przymusowe migracje, wymiana ludności, nowe państwowe granice.
Po 2007 roku – dzięki Schengen granica praktycznie zniknęła, a oba miasta znów zaczęły żyć razem.
Dziś Görlitz i Zgorzelec tworzą Europamiasto, współpracują w kulturze, transporcie, edukacji i gospodarce. Polacy pracują w Görlitz, Niemcy robią zakupy w Zgorzelcu. Granica istnieje już tylko na mapie.
Polacy widoczni na ulicach i w statystykach
W ostatnich latach Polacy stali się jedną z najbardziej dynamicznych grup w regionie. Otwierają firmy, kupują mieszkania, zakładają rodziny. Widać ich w szkołach, urzędach, sklepach i lokalnych biznesach.
Jednocześnie pojawiały się też napięcia – m.in. . protesty przeciwko nielegalnej migracji, w których uczestniczyli mieszkańcy obu stron granicy. To pokazuje, jak żywy i emocjonalny jest temat pogranicza.
Burmistrz: „Granice muszą być otwarte”
W rozmowie z tag24.de Octavian Ursu wyraża nadzieję, że obecne kontrole graniczne nie staną się normą.
- Wszyscy walczyliśmy o otwarte granice w Europie. W mieście z tak dużym ruchem granicznym to szczególnie ważne - podkreśla burmistrz.
Dla Görlitz – miasta, które żyje dzięki Polakom – swobodny przepływ ludzi to fundament rozwoju.
Polacy zmieniają Görlitz. I wygląda na to, że zostaną na długo
Görlitz, które przez lata traciło mieszkańców, dziś dzięki Polakom odzyskuje energię. Miasto staje się atrakcyjne, młodsze i bardziej międzynarodowe. A burmistrz? Wygląda na to, że chętnie powita kolejnych mieszkańców zza Nysy Łużyckiej.
