Aktualizacja, godz. 10:25
Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Złotoryi ujawniła nowe informacje dotyczące tragicznego pożaru w Nowym Kościele. Z komunikatu, który przekazał st. kpt. Marcin Grubczyński, dowiadujemy się, że akcja gaśnicza była o wiele bardziej niebezpieczna, niż początkowo sądzono. Poza walką z ogniem, który w momencie dojazdu był już w pełni rozwinięty, strażacy musieli zmierzyć się z ogromnym ryzykiem eksplozji. Jak czytamy w komunikacie: „Dodatkowym zagrożeniem okazała się butla z gazem propan- butan, znajdująca się w jednym z pomieszczeń. Strażacy skutecznie schłodzili butlę, a po jej wyniesieniu w bezpieczne miejsce nadzorowali jej temperaturę.” Dopiero po zneutralizowaniu tego zagrożenia można było przystąpić do dogaszania i prac rozbiórkowych. Niestety, w trakcie tych działań potwierdzono tragiczną informację o odnalezieniu w środku ciał dwóch osób.
Przyczyny i dokładne okoliczności powstania pożaru wyjaśni teraz śledztwo prowadzone przez policję.
Wcześniej informowaliśmy:
Pożar w Nowym Kościele koło Złotoryi. Interweniowało osiem zastępów straży
Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy z wtorku na środę (17/18 marca) na Dolnym Śląsku. W miejscowości Nowy Kościół, niedaleko Złotoryi, ogień objął budynek jednorodzinny. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły i środki - z żywiołem walczyło łącznie osiem zastępów straży pożarnej.
Makabryczne odkrycie w trakcie akcji gaśniczej
Strażacy, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce, od razu przystąpili do walki z ogniem. Niestety, w trakcie prowadzenia działań gaśniczych dokonano makabrycznego odkrycia. Szczegóły akcji w rozmowie z Radiem ESKA przedstawił Piotr Dąbrowa z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotoryi.
- Po przyjeździe na miejsce strażacy podjęli działania gaśnicze. W ich trakcie okazało się, że wewnątrz znaleziono dwa ciała. Pożar szybko ugaszono, następnie na miejscu pojawiła się policja, która po dogaszeniu zaczęła prowadzić czynności
- przekazał w rozmowie z Radiem ESKA Piotr Dąbrowa, reprezentujący Komendę Powiatową PSP w Złotoryi.
Teraz funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora będą ustalać dokładne przyczyny i okoliczności tej tragedii. Śledztwo ma wyjaśnić, co doprowadziło do wybuchu pożaru, w którym zginęły dwie osoby.