Na początku września w fabryce Tarczyński w Ujeźdźcu Małym pod Trzebnicą u jednego z pracowników wykryto zakażenie koronawirusem.
- Do dziś przebadano już blisko 300 osób: część na terenie firmy w mobilnym laboratorium, część na zleconych badaniach w placówkach medycznych - mówi Jacek Tarczyński, prezes Grupy Tarczyński.
Zakażenie koronawirusem potwierdzono już u 6 osób. Wszystkie osoby, które mogły mieć kontakt z zakażonymi, zostały skierowane na testy na obecność koronawirusa.
- Pracownicy, u których stwierdzono pozytywny wynik testów pozostają poza firmą w izolacji domowej - dodaje Tarczyński.
Praca na produkcji w fabryce Tarczyński nie została wstrzymana.
Czy kabanosy i wędliny Tarczyński są bezpieczne?
Według ekspertów wędliny i kabanosy od Tarczyńskiego są jednak bezpieczne. Wirus szybko ginie, a ponadto przenosi się drogą kropelkową, a nie przez układ pokarmowy.
- Żywność nie stanowi zagrożenia dla zdrowia w odniesieniu do choroby COVID-19 - podkreśla Jacek Tarczyński i powołuje się na dane WHO:
Obecnie nie ma dowodów na to, że ludzie mogą zarazić się COVID-19 z pożywienia. Koronawirusy potrzebują żywego zwierzęcia lub żywiciela do rozmnażania się i przeżycia i nie mogą rozmnażać się na powierzchni opakowań żywności.
Podobną opinię wydał Związek Polskie Mięso:
Pomimo dużej skali pandemii nie odnotowano jak dotąd żadnych przypadków przeniesienia wirusa i w rezultacie zachorowania na COVID-19 poprzez spożycie żywności. W związku z tym, jak stwierdził Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, nie ma dowodów na to, że żywność stanowi zagrożenie dla zdrowia w odniesieniu do choroby COVID-19. Uznaje się, że główną drogą przenoszenia wirusa wywołującego COVID-19 jest kontakt z człowiekiem zarażonym –z jego wydzielinami rozprzestrzeniającymi się głównie drogą kropelkową przy kichaniu, kaszlu lub wydychaniu powietrza. Należy pamiętać, że koronawirusy nie namnażają się poza żywym organizmem człowieka lub zwierzęcia.