W poniedziałek 13 lipca na ulicy Stanisławowskiej we Wrocławiu rozegrały się naprawdę przerażające sceny. Do internetu trafiło wideo przedstawiające ubranego wyłącznie w krótkie spodenki agresora, który z niebezpiecznym narzędziem w dłoni groził przechodniom. Cała sytuacja miała miejsce w bezpośrednim sąsiedztwie przystanku autobusowego Muchobór Wielki. Mężczyzna bez koszulki wzbudził ogromną panikę wśród mieszkańców.
Panika we Wrocławiu. Ludzie uciekali przed nożownikiem na przystanku
Zdezorientowani mieszkańcy uciekali przed napastnikiem. Jeden z bezpośrednich obserwatorów tych wydarzeń zrelacjonował portalowi tvn24.pl to, co działo się na ulicy. Jak podkreślił, ze względów bezpieczeństwa wolał wraz z małżonką przeczekać najgorsze chwile w zamkniętym pojeździe.
- Widziałem, że ludzie uciekają z przystanku, głównie dzieci. Wtedy zobaczyłem, że szaleje z nożem ten człowiek. Byłem z żoną, staraliśmy się nie wychodzić z samochodu
- opisywał całą sytuację jeden ze świadków w rozmowie z serwisem tvn24.pl.
Podejrzany 38-latek z Wrocławia zatrzymany przez policję
We wtorek, policjanci z pododdziału Wrocław-Fabryczna zlokalizowali i zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o wywołanie paniki na osiedlu.
- Mężczyzna, który groził przechodniom przy ul. Stanisławowskiej, został zatrzymany. Policjanci z Komisariatu Policji Wrocław-Fabryczna zatrzymali mężczyznę, który wczoraj przy ul. Stanisławowskiej miał grozić przechodniom wykorzystując do tego nóż. Obecnie funkcjonariusze prowadzą z jego udziałem dalsze czynności procesowe, wyjaśniając wszystkie okoliczności zdarzenia. Podejrzewany o ten czyn to 38-letni obywatel Polski
- poinformowała oficjalnie podkomisarz Aleksandra Freus, reprezentująca Komendę Miejską Policji we Wrocławiu.
Aktualnie służby starają się ustalić dokładne pobudki kierujące 38-latkiem oraz precyzyjnie odtworzyć przebieg zdarzenia na ulicach miasta.
Polecany artykuł: