Spis treści
Zatrzymany tuż po przekroczeniu granicy
Do zdarzenia doszło podczas nocnych kontroli prowadzonych przez niemiecką policję na autostradzie A4. Funkcjonariusze sprawdzali pojazdy wjeżdżające z Polski. Gdy zatrzymali 58‑letniego Polaka, rutynowa weryfikacja danych szybko wykazała, że mężczyzna jest poszukiwany przez prokuraturę w Görlitz.
Jak ustalono, Polak miał na koncie poważne naruszenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym – poważne wykroczenie, za które niemiecki wymiar sprawiedliwości wystawił nakaz doprowadzenia.
– Podczas sprawdzania jego personaliów ujawniono obowiązujący nakaz aresztowania. Mężczyzna został poinformowany o możliwości uregulowania zaległej grzywny – przekazał Danilo Weise z policji w Ludwigsdorf.
Polecany artykuł:
1414 euro albo więzienie
Aby uniknąć natychmiastowego osadzenia w zakładzie karnym, Polak musiał zapłacić dokładnie 1414 euro. Mężczyzna nie zastanawiał się długo – uregulował należność na miejscu i mógł kontynuować podróż.
– Po opłaceniu wymaganej kwoty mężczyzna został zwolniony i pozwolono mu jechać dalej – dodał Weise.
To nie jedyny przypadek tej nocy
Niemiecka policja poinformowała, że podczas tej samej akcji zatrzymano jeszcze dwóch innych mężczyzn – Rumuna poszukiwanego za groźby oraz kolejnego Polaka, który miał na koncie jazdę pod wpływem alkoholu. Ten drugi nie miał tyle szczęścia – nie był w stanie zapłacić wymaganych 1867 euro, więc trafił prosto do zakładu karnego w Bautzen (Budziszynie).
Granica coraz bardziej „gorąca”
Od kilku miesięcy niemiecka policja prowadzi wzmożone kontrole na granicy z Polską. Efekty są widoczne niemal codziennie – od zatrzymań przemytników, przez poszukiwanych przestępców, po kierowców z zaległymi grzywnami.
Dla 58‑letniego Polaka ta nocna kontrola okazała się wyjątkowo kosztowna. Jedno zatrzymanie, kilka minut sprawdzania danych – i 6 tysięcy złotych mniej w portfelu.
