Tuż za naszą południową granicą kryje się prawdziwa perła natury, którą po prostu trzeba zobaczyć przynajmniej raz w życiu. Mowa o Wąwozie Edmunda w Czeskiej Szwajcarii. To miejsce, znane z monumentalnych piaskowców i unikalnej przyrody, po przerwie spowodowanej niszczycielskim żywiołem, znów tętni życiem. Choć od 19 lipca 2025 roku turyści mogą ponownie podziwiać ten cud natury, powrót do normalności odbywa się na specjalnych zasadach.
Magia ukryta w skałach rzeki Kamenice
Wąwóz Edmunda to nie jest zwykła ścieżka spacerowa. To głęboki kanion, w którym natura gra pierwsze skrzypce.
"Wąwóz Edmunda Wąwóz Edmunda, dawniej nazywany Tichá lub Dolní, to skalisty kanion rzeki Kamenice, ostatni z trzech wąwozów w dolnym biegu rzeki, na wschód od Hřenska. Jego ściany tworzą strome, często prostopadłe ściany skalne, wznoszące się ponad poziom wody na wysokość od 50 do 150 metrów. Z wyraźnie widocznym rozpadem piaskowca, niektóre głazy opadły na dno kanionu."
- czytamy na oficjalnej stronie urzędu miasta Hrensko.
Trasa jest niezwykle urozmaicona – fragmenty pokonuje się pieszo pod skalnymi nawisami i przez tunele, a tam, gdzie ląd się kończy, zaczyna się prawdziwa przygoda na wodzie.
Wąwóz Edmunda otwarty, ale na nowych zasadach
Planując wycieczkę, trzeba wykazać się refleksem. Po niszczycielskim pożarze, bezpieczeństwo stało się priorytetem, co wpłynęło na dostępność atrakcji.
"Po niszczycielskim pożarze konieczne było zapewnienie bezpieczeństwa słynnej atrakcji przyrodniczej, aby słynne statki mogły ponownie pływać po rzece Kamenice. Gmina znacznie ograniczyła jednak możliwość zwiedzania wąwozu. Na początku otwarcia będzie można kupić maksymalnie 50 biletów na statki dziennie, i to tylko przy dobrej pogodzie."
- informował portal nowinky.cz.
Obecnie zwiedzanie możliwe jest wyłącznie w 12-osobowych grupach z przewodnikiem. Bilety w cenie 400 koron (obejmujące rejs łodzią) można nabyć jedynie osobiście w punkcie informacyjnym w Hrensku od godziny 8:00 rano. Co ważne, to dyrekcja parku każdego ranka podejmuje ostateczną decyzję, czy trasa zostanie otwarta, bazując na aktualnych warunkach pogodowych.
Historia i wielki powrót
Choć dziś rejs łodzią jest jedną z największych atrakcji regionu, dawniej przełom rzeki Kamenice był praktycznie niedostępny dla ludzi. Pierwszą próbę przepłynięcia wąwozu podjęto w 1877 roku, kiedy na trzech tratwach pokonano trasę z Dolskiego młyna do Hřenska. Pomysł wykorzystania łodzi do zwiedzania tego miejsca szybko zyskał popularność. Pod koniec XIX wieku, z inicjatywy księcia Edmunda Clary-Aldringena, rozpoczęto budowę infrastruktury turystycznej - powstały kładki, tunele wykute w skałach oraz jazy. Uroczyste otwarcie trasy odbyło się 4 kwietnia 1890 roku. Wąwóz obsługiwały wówczas łodzie prowadzone przez przewoźników w charakterystycznych marynarskich strojach. W latach 20. XX wieku oba wąwozy w regionie odwiedzało nawet 160 tysięcy turystów rocznie.
Dziś, mimo ograniczeń, miejsce to wciąż przyciąga tłumy. W ciągu zaledwie miesiąca od ponownego otwarcia odwiedziło je 4000 osób, a w malowniczej scenerii wąwozu odbył się nawet ślub mieszkańców Hrenska!