Groził ratownikowi śmiercią i go popchnął. 39-latek usłyszał zarzuty, grozi mu do 4,5 roku więzienia
Kiedy ratownicy medyczni zostali wezwani do mężczyzny wymagającego pomocy, nie spodziewali się, czym się to skończy. Zamiast spokojnie wykonywać swoje obowiązki, musieli mierzyć się z agresją 39-letniego mieszkańca gminy Nowogrodziec. Do zdarzenia doszło na terenie właśnie tej gminy na Dolnym Śląsku. Jak poinformowała dolnośląska policja, zespół ratownictwa medycznego został wezwany do pewnego mężczyzny, który wymagał pomocy. Ratownicy przenosili go z mieszkania do karetki, aby przewieźć do szpitala. W tym momencie do jednego z medyków podszedł 39-letni mężczyzna. Według ustaleń śledczych zaczął kierować wobec ratownika groźby pozbawienia życia. Chwilę później popchnął go, naruszając jego nietykalność cielesną.
Jak przekazała policja, napastnik domagał się, aby ratownicy udzielili pomocy jego koledze i zabrali go do szpitala. Nie zauważył jednak, że właśnie to robili. Medycy byli w trakcie transportowania pacjenta do ambulansu.
Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty. Odpowie za kierowanie gróźb karalnych i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza
Po zgłoszeniu sprawy policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Kryminalni z Bolesławca ustalili jego tożsamość i zatrzymali 39-latka. Następnie został przewieziony do Komisariatu Policji w Nowogrodźcu, gdzie wykonano z nim czynności procesowe. Później trafił do Prokuratury Rejonowej w Bolesławcu. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty. Odpowie za kierowanie gróźb karalnych oraz naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego podczas wykonywania obowiązków służbowych.
Śledczy ustalili, że 39-latek był już wcześniej karany. Z tego powodu odpowie w warunkach recydywy. Oznacza to, że grozi mu wyższa kara. Za zarzucane czyny może trafić do więzienia nawet na 4 lata i 6 miesięcy. Został objęty dozorem policji. Ma też zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego ratownika i kontaktowania się z nim.
Policja przypomina, że ratownicy medyczni podczas wykonywania swoich obowiązków są objęci taką samą ochroną prawną jak funkcjonariusze publiczni. Oznacza to, że atak na ratownika lub kierowanie wobec niego gróźb jest przestępstwem i może skutkować odpowiedzialnością karną. W ostatnich latach służby coraz częściej informują o przypadkach agresji wobec medyków, którzy udzielają pomocy pacjentom.
