Skrajnie wychudzony pies znaleziony w kartonie. Fundacja walczy o jego życie

2025-11-30 8:09

Ktoś zostawił ją na pewną śmierć. W nocy, przy śmietniku w Legnicy, odnaleziono suczkę w stanie krytycznym. Zwierzę trafiło pod opiekę fundacji, która opublikowała wstrząsające zdjęcia i prosi o pomoc w odnalezieniu właściciela.

Do szokującego odkrycia doszło w nocy 28 listopada przy ulicy Wrocławskiej 88 w Legnicy. To właśnie pies pani Pauliny wywąchał ledwo żywą suczkę porzuconą w pobliżu kontenerów na odpady. Kobieta wraz z koleżanką Natalią natychmiast zabezpieczyły zwierzę i przewiozły je do kliniki weterynaryjnej. Sprawą zajęła się Fundacja Most Nadziei, która w poruszającym wpisie w mediach społecznościowych opisała całe zdarzenie.

- Około godziny 23:00, w Legnicy, przy ulicy Wrocławskiej 88, w okolicy śmietników, odnaleziono suczkę w stanie krytycznym. Odnaleziona przez panią Paulinę, która spacerowała ze swoim psem, suczka została wywąchana przez jej pupila, który wskazał, że pod śmietnikiem leży ledwo żywa istota. Pani Paulina, wspólnie z koleżanką Natalią, zabezpieczyły psa i natychmiast przewiozły go do kliniki, z którą współpracujemy

- przekazała fundacja w mediach społecznościowych. 

Walka o życie Pierniczki. Stan suczki jest krytyczny

Stan, w jakim znaleziono zwierzę, jest tragiczny. Suczka, której nadano imię Pierniczka, waży zaledwie 14,8 kg, podczas gdy jej prawidłowa waga powinna oscylować w granicach 30 kg. Lista problemów zdrowotnych jest długa i przerażająca. Jak informuje fundacja, u psa zdiagnozowano skrajne wychłodzenie, niedożywienie, odwodnienie i hipoglikemię. Istnieje również podejrzenie pęknięcia pęcherza. Mimo że suczka posiada chip, nie jest on zarejestrowany w żadnej bazie danych. Przyczepiona do szyi kolczatka i obroża przeciwpasożytnicza rodzą pytania o to, czy ktoś celowo doprowadził ją do takiego stanu. 

- Poszukujemy właściciela suczki lub osób, które mogą mieć jakiekolwiek informacje na jej temat. Bardzo prosimy o pomoc w walce o jej życie. Jeśli nie znajdziemy jej właściciela, wszelkie koszty leczenia będziemy zmuszeni pokryć z własnych środków, co będzie ogromnym obciążeniem, szczególnie jeśli uda nam się uratować jej życie. Pokażmy Pierniczce, że magia świąt istnieje. Niech nasze serca będą gotowe do pomocy i wsparcia. Pokażmy jej, że imię, które otrzymała, ma wielkie znaczenie. Pierniczka musi żyć – niech będzie symbolem walki i miłości w tym przedświątecznym okresie. Prosimy o pomoc dla Pierniczki

- apeluje Fundacja Most Nadziei. 

"Cały czas walczymy - cały czas się nie poddajemy"

Pracownicy i wolontariusze fundacji nie poddają się i robią wszystko, co w ich mocy, by uratować Pierniczkę. W kolejnym wpisie informują o postępach i dziękują za ogromne wsparcie, jakie otrzymali.

- Cały czas walczymy - cały czas się nie poddajemy. Robimy co w naszej mocy , padam na twarz ze zmęczenia . Ale się nie poddam i będę walczył do końca jak i o Pierniczke tak i o wyjaśnienie jej stanu. Dziękuję Wam za to że jesteście - Dziękuję za Waszą pomoc i zaangażowanie. Proszę o wyrozumiałość i szacunek , nie jestem w stanie każdemu z osobna odpisać. Staram się jak mogę, aktualności będą co jakiś czas. Teraz najważniejsze jest życie Pierniczki. Pierniczka życie jak na ten moment, jesteśmy dobrej myśli ale nie chcemy nic zapeszyć

- napisano na stronie fundacji w sobotę. 

Fundacja apeluje do mieszkańców Legnicy i okolic - jeśli ktokolwiek posiada informacje na temat suczki lub jej właściciela, proszony jest o kontakt. Każda, nawet najmniejsza informacja, może okazać się kluczowa w wyjaśnieniu tej bulwersującej sprawy.