Pożar magazynu pod Wrocławiem. Gmina apeluje o zamknięcie okien

Na terenie gminy Sobótka, w miejscowości Stary Zamek, wybuchł pożar hali magazynowej. Ogień trawi wióry tytanowe, a gęsty dym szybko spowił okolicę. Samorządowcy zwrócili się do mieszkańców ze specjalnym apelem.

Wóz strażacki przed płonącą halą, z której wydobywa się gęsty dym. O pożarze w Starym Zamku przeczytasz na Eska Wrocław.
Autor: Gmina Sobótka/ Facebook

Aktualizacja, godz. 10:29

Gmina Sobótka poinformowała o prewencyjnej ewakuacji mieszkańców z najbliższego otoczenia hali objętej pożarem. Dla ewakuowanych przygotowano miejsce pobytu w Świetlicy Wiejskiej w Michałowicach.

Jednocześnie Grupa Ratownictwa Specjalistycznego OSP Starówka przekazała, że wspiera działania strażaków, zapewniając zabezpieczenie medyczne oraz prowadząc rozpoznanie z powietrza z wykorzystaniem drona. W akcji uczestniczą liczne zastępy PSP i OSP.

Wcześniej informowaliśmy:

W miejscowości Stary Zamek, położonej w pow. wrocławskim (gmina Sobótka), strażacy gaszą potężny pożar hali magazynowej. Żywioł trawi wióry tytanu, które wywołały zadymienie. Władze samorządowe zaapelowały do mieszkańców, by zachowali czujność i stosowali się do komunikatów przekazywanych przez służby ratunkowe.

Gęsty dym w gminie Sobótka. Pali się hala magazynowa

O całej sytuacji poinformował samorząd gminy Sobótka. Z oficjalnych danych wynika, że pożar wybuchł w magazynie zlokalizowanym na terenie przedsiębiorstwa przy ulicy Bliskiej w Starym Zamku.

- Płoną wióry tytanu, co powoduje silne zadymienie przemieszczające się w kierunku wschodnim (wiatr jest zmienny)

- napisali na swoim profilu urzędnicy z gminy Sobótka.

Alarmujący komunikat urzędników z Sobótki

Z uwagi na ogromne zadymienie, włodarze gminy zaapelowali do mieszkańców o unikanie ekspozycji na zanieczyszczone dymem powietrze.

- Prosimy mieszkańców znajdujących się w obszarze zadymienia, o nieotwieranie okien oraz ograniczenie przebywania na zewnątrz

- dodano w oficjalnym komunikacie.

Stosowanie się do zaleceń urzędników i ratowników to w tej chwili najważniejsze działanie zapobiegawcze.

Problemy z wodą po wybuchu pożaru

Intensywna praca ratowników na miejscu zdarzenia niesie ze sobą dodatkowe utrudnienia dla lokalnej społeczności. Jak zaznaczyli urzędnicy, ogromne zużycie wody przez strażaków może wywołać chwilowe problemy w działaniu gminnych wodociągów, zwłaszcza jeśli chodzi o obniżone ciśnienie w kranach.

- W związku z działaniami straży pożarnej mogą wystąpić spadki ciśnienia lub czasowe przerwy w dostawie wody

- ostrzega samorząd. Zastępy straży pożarnej nieustannie pracują, by jak najszybciej ugasić płonące elementy i zapobiec rozprzestrzenianiu się ognia.