Szokujące sceny rozegrały się 3 kwietnia, w Wielki Piątek. Około godziny 17:00 na wrocławskim przystanku tramwajowym usytuowanym przy ulicy Gajowickiej młody chłopak zaatakował pracownicę sprawdzającą bilety. Z dotychczasowych informacji wynika, że podróżny uderzył kobietę barkiem. Siła ciosu była na tyle duża, że kontrolerka nie utrzymała równowagi i runęła na betonowy peron. Poszkodowana odniosła rany i konieczna okazała się interwencja medyczna.
- Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław-Krzyki wykonali w tej sprawie szereg czynności i ustaleń, w tym także operacyjnych, które dotychczas nie przyczyniły się do zatrzymania sprawcy tego czynu
- przekazała asp. szt. Anna Nicer z wrocławskiej komendy miejskiej.
Policja udostępnia wizerunek agresora z Wrocławia
Mundurowi ze stolicy Dolnego Śląska nie ustają w poszukiwaniach. Pomimo szeroko zakrojonych akcji, wciąż nie udało się ująć sprawcy. Z tego powodu śledczy postanowili upublicznić kadry z monitoringu, na których widać osobę prawdopodobnie powiązaną z tym brutalnym incydentem. Służby wydały w tej sprawie oficjalny apel do mieszkańców.
- Wizerunek osoby zarejestrowany przez kamerę monitoringu może mieć bezpośredni związek ze zdarzeniem. W przypadku rozpoznania mężczyzny na zdjęciu prosimy o pilny kontakt z funkcjonariuszami Komisariatu Policji Wrocław-Krzyki pod nr tel. : 47 87116-00 lub 47 87 116-01(02,03), bądź najbliższą jednostką Policji lub pod numerem alarmowym 112. Gwarantujemy anonimowość
- dodaje w komunikacie asp. szt. Anna Nicer.
Poszukiwany we Wrocławiu. Rysopis młodego napastnika
Funkcjonariusze udostępnili szczegółowe cechy wyglądu podejrzanego. Według ich szacunków jest to nastolatek w wieku od 14 do 17 lat.
- ubiór: czarna bluza dresowa wyposażona w kaptur, wyróżniająca się białymi lampasami i napisami na rękawach, a także szare spodnie dresowe,
- fryzura: włosy obcięte na łyso,
- sylwetka: przeciętna budowa ciała.
Wrocławskie MPK reaguje na atak. Przewoźnik żąda zmian
Niedługo po całym incydencie oficjalne stanowisko zajęło wrocławskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. W poruszającym oświadczeniu przedstawiciele spółki zaznaczyli, że nie jest to pierwszy tego typu akt agresji. Stanowczo wezwali do natychmiastowego zaprzestania tolerancji dla przemocy wymierzonej w pracowników transportu zbiorowego.
"Dzisiaj miał miejsce kolejny atak na kontrolerów biletów. Znowu bardzo poważny. Członkini naszej załogi, nasza koleżanka, została zaatakowana i rzucona o peron przystankowy. Zasłabła. Jej obrażenia są poważne, jest w szpitalu. Wykonywała swoją pracę, sprawdzała czy pasażerowie podróżujący tramwajem mają zakupiony bilet. Ci akurat nie mieli. Monitoring utrwalił wizerunek bandytów i będziemy robić wszystko, aby Policja ich złapała. To nie jest odosobniona sytuacja. W zeszłym tygodniu nasi kontrolerzy znowu zostali zaatakowani gazem. Skończyło się na kolejnej wizycie w szpitalu. To się musi zmienić. Powszechne przyzwolenie na przemoc i jazdę bez biletu w komunikacji miejskiej musi się skończyć. NIE, NIE i jeszcze raz NIE na przemoc wobec kierowców, motorniczych i kontrolerów biletowych"
- czytamy w oficjalnym komunikacie opublikowanym 3 kwietnia.