Chwile grozy w Legnicy. Podpalił Biedronkę tuż przy instalacji gazowej! Jest areszt

W ubiegłą sobotę na zapleczu sklepu Biedronka przy ulicy Orzeszkowej w Legnicy wybuchł pożar. Ogień, celowo podłożony przez 31-letniego mężczyznę, niemal doprowadził do ogromnej tragedii, uszkadzając instalację gazową. Służby zdołały opanować sytuację, a domniemany sprawca przebywa już w areszcie.

Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie w Legnicy. Na zapleczu jednego z popularnych sklepów sieci Biedronka przy ulicy Orzeszkowej pojawiły się płomienie. Celowe podpalenie budynku stanowiło ogromne zagrożenie dla klientów oraz osób przebywających w pobliskich zabudowaniach.

Ewakuacja sklepu Biedronka. Ogień uszkodził instalację gazową

Żywioł błyskawicznie zajął fragmenty elewacji oraz tyły obiektu handlowego. Komenda Miejska Policji w Legnicy szczegółowo zrelacjonowała skalę zagrożenia w swoim oficjalnym komunikacie.

- Pożar sklepu przy ul. Orzeszkowej w Legnicy, ewakuacja klientów, pracowników oraz osób przebywających w sąsiedniej placówce medycznej. Sytuacja była niezwykle niebezpieczna, ponieważ ogień został podłożony w bezpośrednim sąsiedztwie instalacji gazowej, doprowadzając do jej uszkodzenia i rozszczelnienia

- takie informacje przekazali funkcjonariusze z legnickiej komendy.

Policja w Legnicy złapała podpalacza Biedronki. Akcja służb

Równolegle do akcji gaśniczej i zabezpieczania rozszczelnionej rury z gazem, mundurowi z Legnicy ruszyli tropem podpalacza. Szybka analiza pozostawionych na miejscu śladów odegrały decydującą rolę.

Kryminalni oraz policjanci z patrolu interwencyjnego zawęzili krąg podejrzanych. Szybko ustalono tożsamość człowieka odpowiedzialnego za wywołanie tego niebezpiecznego pożaru.

Szczegóły dotyczące zatrzymania zostały ujawnione przez Komendę Miejską Policji w Legnicy w komunikacie wydanym w środę, 21 października.

- Dzięki doskonałemu rozpoznaniu, sprawnej wymianie informacji i determinacji służby dyżurnej, policjantów Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego oraz pionu kryminalnego szybko wytypowano i zatrzymano 31-letniego mężczyznę bez stałego miejsca zamieszkania

- raportuje Komenda Miejska Policji w Legnicy.

Dodatkowe testy alkomatem i badania laboratoryjne udowodniły, że podejrzany w chwili zatrzymania był pod silnym wpływem używek.

- Badanie wykazało, że zatrzymany miał 1,2 promila alkoholu w organizmie. Znajdował się również pod wpływem środków odurzających

- poinformowali przedstawiciele legnickiej policji.

Podpalacz Biedronki w areszcie. Grozi mu długa odsiadka

Zatrzymanego 31-latka przewieziono do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzuty sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób, a także zniszczenia mienia o wielkich rozmiarach. Sąd zdecydował o bezwzględnej izolacji mężczyzny.

- Decyzją sądu mężczyzna trafił na 3 miesiące do tymczasowego aresztu. Grozi mu nawet 10 lat pozbawienia wolności!

- dodają policjanci z Legnicy.

ROLKI