Amerykańscy żołnierze zrobili burdę w Bolesławcu. Policja puściła ich wolno [FILM]

i

Autor: flickr.com, Youtube/istotne.pl

Bolesławiec

Amerykańscy żołnierze zrobili burdę w Bolesławcu. Policja puściła ich wolno [FILM]

2023-04-05 10:51

Jak to jest być ponad prawem? Amerykańscy żołnierze w Bolesławcu bardzo dobrze o tym wiedzą. W nocy z soboty (1.04) na niedzielę (2.04) doszło do kontrowersyjnego zdarzenia z ich udziałem. Ciągnęli oni po ulicy wrzeszczącą kobietę, krzycząc i popychając się między sobą. Na miejsce przyjechała policja i wręczyła im... po mandacie.

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę w centrum Bolesławca. Pod jednym z lokali awanturowała się grupa osób. Wezwana została policja. Jeden ze świadków nagrał zdarzenie, po czym umieścił film w internecie. Widać na nim awanturującą się grupę osób, w tym kobietę.

Amerykańscy żołnierze w Bolesławcu. Awantura na ulicach

Jak podaje rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu, asp. szt. Annę Kublik-Rościszewską, w awanturze brali udział amerykańscy żołnierze, którzy stacjonują w bazie wojskowej znajdującej się na terenie powiatu bolesławieckiego. Dodała, że uczestnicy zdarzenia zostali wezwani na policję dzień później, czyli w niedzielę.

"Oprócz bezpośrednich uczestników zdarzenia rozpytano także osoby zgłaszające. Z zebranych informacji nie wynikało, aby doszło na miejscu do czynu określonego przepisami prawa, jako przestępstwo" – podała rzeczniczka.

Uczestnicy zdarzenia zostali wezwani na policję dzień później, czyli w niedzielę.

Śmieszna kara dla amerykańskich żołnierzy

Na nagraniu jednego ze świadków widać, jak żołnierze krzyczą i szarpią się między sobą, jednak nie to w całym zdarzeniu wzbudziło aż takie kontrowersje. Internauci zwracają uwagę przede wszystkim na kobietę, którą mężczyźni próbowali na siłę ciągnąć w nieokreślonym kierunku. Wrzeszczała ona w przerażający sposób, jednak świadkowie nie potrafią wskazać, czy robiła to z bólu. Amerykanie ostatecznie dostali... tylko mandaty.

Oświadczenie US Army w sprawie burdy w Bolesławcu

Żołnierzom sprawy nie udało się wyciszyć i trafiła ona w ręce koordynatora wojska amerykańskiego. US Army wydało oświadczenie, w którym ustosunkowuje się do zdarzenia.

"1 kwietnia, w sobotni wieczór, żołnierze Stanów Zjednoczonych, w tym co najmniej 5 mężczyzn i 1 kobieta z US Army, brali udział w incydencie w rynku w Bolesławcu. W trakcie incydentu amerykańscy żołnierze weszli w interakcję z funkcjonariuszami bolesławieckiej policji. Wcześniej żołnierze byli w lokalu w Bolesławcu, gdzie serwowano alkohol. Żołnierze, którzy brali udział w tym incydencie, nie są z bazy w Bolesławcu; stacjonują oni w Trzebieniu. Na czas dochodzenia objęci są restrykcjami. Dowództwo Wojska Stanów Zjednoczonych ściśle współpracuje z lokalnymi władzami w tym śledztwie i pociągnie żołnierzy do odpowiedzialności za ich wykroczenia. Pragniemy podziękować lokalnym stróżom prawa za to, w jaki sposób opanowali sytuację. Dziękujemy za zrozumienie i cierpliwość w trakcie pracy nad tą sprawą" - czytamy w oświadczeniu.