"Slow zone" i zmożone kontrole rowerzystów na Rynku we Wrocławiu
Jeszcze przed pandemią po wrocławskim Rynku można było poruszać się rowerem tylko między 5:00 a 9:00. Zmieniło się to w kwietniu 2020 roku i od tamtego czasu mogliśmy poruszać się po tym terenie przez całą dobę. Z kolei, po zakończeniu pandemii Rynek znów zagęścił się od odwiedzających go mieszkańców i turystów, a wciąż bez problemu mogli poruszać się po nim również rowerzyści.
Jak się okazało, nie dostosowali oni swojej prędkości do nowych warunków i przez centrum Wrocławia potrafili przejeżdżać w błyskawicznym tempie. Mieszkańcy skarżyli się też na niebezpieczne sytuacje, w których na każdym kroku muszą uważać, by nie wpaść pod rower. W związku z tym, od 2023 roku miasto wprowadziło tzw. slow zone. Jest to inicjatywa, która ma sprawić, że rowerzyści będą musieli jeździć znacznie wolniej nie tylko po Rynku, ale po całym Starym Mieście.
- Zależy nam na tym, aby Rynek pozostał dostępny dla rowerzystów. Dostajemy jednak sygnały od mieszkańców, że niektórzy przejeżdżają przez to miejsce bardzo szybko. Wielu dostawców rowerowych korzysta z dodatkowego elektrycznego wspomagania, co sprawia, że mogą osiągać naprawdę duże prędkości. Musimy pamiętać o tym, że Rynek to miejsce spotkań i spacerów, dlatego apelujemy do cyklistów, aby przed Rynkiem zwolnili i dostosowali swoją prędkość do pieszych
mówiła wówczas Urszula Jagielnicka z Biura Zrównoważonej Mobilności UM Wrocławia.
W 2025 roku liczba dostawców wjeżdżających rowerami na Rynek od północnej strony stanowi około 20 proc. wszystkich użytkowników Starego Miasta. Często nie zachowują oni też odpowiedniej prędkości, co może powodować niebezpieczne w konsekwencjach sytuacje. W związku z tym władze miasta wystosowały apel do firm zajmujących się dostarczaniem jedzenia, aby respektowały obowiązujące przepisy.
- Strażnicy Straży Miejskiej Wrocławia będą przeprowadzać kontrole wzmożone. To jest również kwestia uruchomienia patroli rowerowych Straży Miejskiej Wrocławia, którzy będą nie tylko kontrolować to, co dzieje się z rowerzystami, w jaki sposób oni stosują się do przepisów, ale to będzie również działanie na ich rzecz. Nie tylko kontrola samych rowerzystów, ale też innych kierujących tak, by rowerzystom również w sposób przyjemny korzystało się z dróg naszego miasta
mówi Piotr Szereda ze Straży Miejskiej.
