Dramat w zoo w Łącznej. Sprawą zajmuje się prokurator generalny

2026-10-20 17:39

Prokurator generalny Waldemar Żurek przyjrzy się postępowaniu dotyczącemu prywatnego zoo w Łącznej na Dolnym Śląsku. Jak przekazała we wtorek, 20 października, rzeczniczka Prokuratury Krajowej, prok. Anna Adamiak, analizie zostanie poddany przebieg śledztwa oraz prawidłowość prowadzonych czynności. Pod uwagę brane jest także przekazanie sprawy z Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu do jednostki prokuratury wyższego szczebla.

Wielka akcja w zoo w Łącznej. Wywieziono 33 zwierzęta, pięć osób usłyszało zarzuty

W minionym tygodniu prokuratorzy wraz z policjantami przeprowadzili czynności na terenie prywatnego zoo w Łącznej koło Mieroszowa. W trakcie działań dokonano oględzin i zatrzymano pięć osób. Zdecydowano także o przewiezieniu części zwierząt do innych placówek, gdzie zapewniono im opiekę. Z ogrodu wywieziono łącznie 33 zwierzęta, z których część trafiła za granicę. Akcja była związana ze śledztwem trwającym od wielu miesięcy. Właściciel ogrodu zoologicznego i cztery pozostałe osoby usłyszeli zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Sąd Rejonowy w Wałbrzychu odrzucił jednak wniosek o tymczasowe aresztowanie właściciela zoo.

Odebranie zwierząt wywołało sprzeciw niektórych mieszkańców Łącznej. We wtorek i środę poprzedniego tygodnia część osób próbowała zablokować ich wywóz, co zakończyło się interwencją funkcjonariuszy. Jedna osoba otrzymała mandat, a cztery kolejne zostały zatrzymane w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej policjantów.

Śledztwo w sprawie podejrzenia znęcania się nad zwierzętami prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu. Postępowaniem zainteresował się jednak także prokurator generalny Waldemar Żurek.

Waldemar Żurek przyjrzy się sprawie zoo w Łącznej. Śledztwo może przejąć inna prokuratura

We wtorek, 20 października, rzeczniczka prokuratora generalnego, prok. Anna Adamiak, poinformowała, że zarówno warunki, w jakich przebywały zwierzęta w zoo w Łącznej, jak i działania podejmowane przez wałbrzyskich śledczych pozostają w zainteresowaniu prokuratora generalnego.

- W ramach przysługujących mu uprawnień prokurator generalny za pośrednictwem właściwych komórek organizacyjnych Prokuratury Krajowej podejmuje działania zmierzające do zapoznania się z przebiegiem postępowania oraz oceny prawidłowości podejmowanych w nim czynności – przekazała prok. Adamiak.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?

Jak dodała rzeczniczka, prokuratura bierze również pod uwagę możliwość przekazania sprawy do dalszego prowadzenia jednostce szczebla okręgowego.

- Wobec trwającej analizy sprawy i braku ostatecznych ustaleń, na obecnym etapie nie jest możliwe przedstawienie stanowiska prokuratora generalnego co do prawidłowości dotychczasowych działań prokuratury, w tym dotyczących sposobu zabezpieczenia zwierząt oraz dalszego postępowania z nimi – dodała prokurator.

Dramatyczne ustalenia biegłych. Zwierzęta przetrzymywano w złych warunkach

W poniedziałek, 19 października, Prokurator Okręgowy w Świdnicy Marek Rusin przedstawił wstępne wnioski płynące z opinii biegłych. Sporządzono je po oględzinach przeprowadzonych w zoo w Łącznej we wtorek i środę wcześniejszego tygodnia, kiedy na terenie placówki działali prokuratorzy i policjanci.

Prokurator zaznaczył, że przeniesienie części zwierząt do innych miejsc było podyktowane ustaleniami specjalistów. W swoich opiniach biegli zwrócili uwagę na złe warunki, w których przetrzymywano zwierzęta.

– Mamy m.in. opinię biegłej zajmującej się ptakami egzotycznymi. Z tej opinii wynika, że ptaki były utrzymywane w skrajnie nieodpowiednich warunkach i w rażącym niechlujstwie – mówił prokurator.

Prokurator dodał, że według opinii niektóre ptaki były w wyraźnie złym stanie. Brakowało również pokarmu dostosowanego do potrzeb poszczególnych gatunków oraz czystej wody do picia.

Problemy stwierdzono również w przypadku pozostałych zwierząt. Z innej opinii biegłych wynika, że nie zapewniano im nieprzerwanego dostępu do wody, a część przebywała w ciasnych pomieszczeniach. Specjaliści zauważyli ponadto, że wybiegi drapieżników sąsiadowały z wybiegami zwierząt, które mogły stanowić ich potencjalne ofiary. Wskazano także na prowizoryczne zabezpieczenia wybiegów i nieprzestrzeganie przepisów BHP.

W piątek pracownicy ogrodu zoologicznego wrócili na jego teren, ale we wtorek zoo wciąż było zamknięte. Zgodnie z porozumieniem zawartym przez prokuraturę, władze Mieroszowa oraz pełnomocniczkę właściciela placówki Martę Zając-Ossowską zwierzęta pozostające w zoo tymczasowo oddano pod opiekę burmistrza Mieroszowa Andrzeja Lipińskiego.

– Była to sytuacja, która zapewniała, że zwierzęta – przede wszystkim, jeżeli chodzi o postępowanie przygotowawcze – będą mogły być okazane każdemu biegłemu, który miałby potrzebę przyjechać, każdemu lekarzowi, każdemu podmiotowi, który by działał na zlecenie prokuratury czy też policji – powiedział zastępca Prokuratora Okręgowego Marcin Witkowski.

Kolejne śledztwo w sprawie zoo w Łącznej. Prokuratura bada utrudnianie działań służb

We wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, prok. Mariusz Pindera, poinformował o rozpoczęciu kolejnego śledztwa. Nowe postępowanie dotyczy podejrzenia utrudniania działań śledczych prowadzonych w związku z możliwym znęcaniem się nad zwierzętami w zoo w Łącznej.

Jak ustaliła prokuratura, ujawnione zostały informacje dotyczące planowanych czynności procesowych, w tym zabezpieczenia zwierząt i ich transportu do innych placówek.

- Tym samym udzielano podejrzewanym o sprawstwo przestępstwa pomocy w uniknięciu odpowiedzialności karnej – podał prokurator Pindera.

We wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, prok. Mariusz Pindera, poinformował o rozpoczęciu kolejnego śledztwa. Nowe postępowanie dotyczy podejrzenia utrudniania działań śledczych prowadzonych w związku z możliwym znęcaniem się nad zwierzętami w zoo w Łącznej.

Jak ustaliła prokuratura, ujawnione zostały informacje dotyczące planowanych czynności procesowych, w tym zabezpieczenia zwierząt i ich transportu do innych placówek.

- Ponadto śledztwo jest prowadzone w sprawie utrudniania tego samego postępowania karnego poprzez celowe uszkadzanie ogrodzeń, siatek zabezpieczających zwierzęta i innych bezprawnych działaniach osób utrudniających relokację zwierząt i realizację prowadzonych czynności procesowych, a tym samym udzielenie podejrzewanym o sprawstwo przestępstwa pomocy w uniknięciu odpowiedzialności karnej – dodał rzecznik świdnickiej prokuratury.

We wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, prok. Mariusz Pindera, poinformował o rozpoczęciu kolejnego śledztwa. Nowe postępowanie dotyczy podejrzenia utrudniania działań śledczych prowadzonych w związku z możliwym znęcaniem się nad zwierzętami w zoo w Łącznej.

Jak ustaliła prokuratura, ujawnione zostały informacje dotyczące planowanych czynności procesowych, w tym zabezpieczenia zwierząt i ich transportu do innych placówek.

Dymek (Dwie Lewe Ręce): MENTZEN TO BARDZIEJ TIKTOKER NIŻ POLITYK. MA NAS BAWIĆ!

ROLKI