Spis treści
- Wielka akcja w zoo w Łącznej. Wywieziono 33 zwierzęta, pięć osób usłyszało zarzuty
- Waldemar Żurek przyjrzy się sprawie zoo w Łącznej. Śledztwo może przejąć inna prokuratura
- Dramatyczne ustalenia biegłych. Zwierzęta przetrzymywano w złych warunkach
- Kolejne śledztwo w sprawie zoo w Łącznej. Prokuratura bada utrudnianie działań służb
Wielka akcja w zoo w Łącznej. Wywieziono 33 zwierzęta, pięć osób usłyszało zarzuty
W minionym tygodniu prokuratorzy wraz z policjantami przeprowadzili czynności na terenie prywatnego zoo w Łącznej koło Mieroszowa. W trakcie działań dokonano oględzin i zatrzymano pięć osób. Zdecydowano także o przewiezieniu części zwierząt do innych placówek, gdzie zapewniono im opiekę. Z ogrodu wywieziono łącznie 33 zwierzęta, z których część trafiła za granicę. Akcja była związana ze śledztwem trwającym od wielu miesięcy. Właściciel ogrodu zoologicznego i cztery pozostałe osoby usłyszeli zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Sąd Rejonowy w Wałbrzychu odrzucił jednak wniosek o tymczasowe aresztowanie właściciela zoo.
Odebranie zwierząt wywołało sprzeciw niektórych mieszkańców Łącznej. We wtorek i środę poprzedniego tygodnia część osób próbowała zablokować ich wywóz, co zakończyło się interwencją funkcjonariuszy. Jedna osoba otrzymała mandat, a cztery kolejne zostały zatrzymane w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej policjantów.
Śledztwo w sprawie podejrzenia znęcania się nad zwierzętami prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu. Postępowaniem zainteresował się jednak także prokurator generalny Waldemar Żurek.
Waldemar Żurek przyjrzy się sprawie zoo w Łącznej. Śledztwo może przejąć inna prokuratura
We wtorek, 20 października, rzeczniczka prokuratora generalnego, prok. Anna Adamiak, poinformowała, że zarówno warunki, w jakich przebywały zwierzęta w zoo w Łącznej, jak i działania podejmowane przez wałbrzyskich śledczych pozostają w zainteresowaniu prokuratora generalnego.
- W ramach przysługujących mu uprawnień prokurator generalny za pośrednictwem właściwych komórek organizacyjnych Prokuratury Krajowej podejmuje działania zmierzające do zapoznania się z przebiegiem postępowania oraz oceny prawidłowości podejmowanych w nim czynności – przekazała prok. Adamiak.
Jak dodała rzeczniczka, prokuratura bierze również pod uwagę możliwość przekazania sprawy do dalszego prowadzenia jednostce szczebla okręgowego.
- Wobec trwającej analizy sprawy i braku ostatecznych ustaleń, na obecnym etapie nie jest możliwe przedstawienie stanowiska prokuratora generalnego co do prawidłowości dotychczasowych działań prokuratury, w tym dotyczących sposobu zabezpieczenia zwierząt oraz dalszego postępowania z nimi – dodała prokurator.
Dramatyczne ustalenia biegłych. Zwierzęta przetrzymywano w złych warunkach
W poniedziałek, 19 października, Prokurator Okręgowy w Świdnicy Marek Rusin przedstawił wstępne wnioski płynące z opinii biegłych. Sporządzono je po oględzinach przeprowadzonych w zoo w Łącznej we wtorek i środę wcześniejszego tygodnia, kiedy na terenie placówki działali prokuratorzy i policjanci.
Prokurator zaznaczył, że przeniesienie części zwierząt do innych miejsc było podyktowane ustaleniami specjalistów. W swoich opiniach biegli zwrócili uwagę na złe warunki, w których przetrzymywano zwierzęta.
– Mamy m.in. opinię biegłej zajmującej się ptakami egzotycznymi. Z tej opinii wynika, że ptaki były utrzymywane w skrajnie nieodpowiednich warunkach i w rażącym niechlujstwie – mówił prokurator.
Prokurator dodał, że według opinii niektóre ptaki były w wyraźnie złym stanie. Brakowało również pokarmu dostosowanego do potrzeb poszczególnych gatunków oraz czystej wody do picia.
Problemy stwierdzono również w przypadku pozostałych zwierząt. Z innej opinii biegłych wynika, że nie zapewniano im nieprzerwanego dostępu do wody, a część przebywała w ciasnych pomieszczeniach. Specjaliści zauważyli ponadto, że wybiegi drapieżników sąsiadowały z wybiegami zwierząt, które mogły stanowić ich potencjalne ofiary. Wskazano także na prowizoryczne zabezpieczenia wybiegów i nieprzestrzeganie przepisów BHP.
W piątek pracownicy ogrodu zoologicznego wrócili na jego teren, ale we wtorek zoo wciąż było zamknięte. Zgodnie z porozumieniem zawartym przez prokuraturę, władze Mieroszowa oraz pełnomocniczkę właściciela placówki Martę Zając-Ossowską zwierzęta pozostające w zoo tymczasowo oddano pod opiekę burmistrza Mieroszowa Andrzeja Lipińskiego.
– Była to sytuacja, która zapewniała, że zwierzęta – przede wszystkim, jeżeli chodzi o postępowanie przygotowawcze – będą mogły być okazane każdemu biegłemu, który miałby potrzebę przyjechać, każdemu lekarzowi, każdemu podmiotowi, który by działał na zlecenie prokuratury czy też policji – powiedział zastępca Prokuratora Okręgowego Marcin Witkowski.
Kolejne śledztwo w sprawie zoo w Łącznej. Prokuratura bada utrudnianie działań służb
We wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, prok. Mariusz Pindera, poinformował o rozpoczęciu kolejnego śledztwa. Nowe postępowanie dotyczy podejrzenia utrudniania działań śledczych prowadzonych w związku z możliwym znęcaniem się nad zwierzętami w zoo w Łącznej.
Jak ustaliła prokuratura, ujawnione zostały informacje dotyczące planowanych czynności procesowych, w tym zabezpieczenia zwierząt i ich transportu do innych placówek.
- Tym samym udzielano podejrzewanym o sprawstwo przestępstwa pomocy w uniknięciu odpowiedzialności karnej – podał prokurator Pindera.
We wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, prok. Mariusz Pindera, poinformował o rozpoczęciu kolejnego śledztwa. Nowe postępowanie dotyczy podejrzenia utrudniania działań śledczych prowadzonych w związku z możliwym znęcaniem się nad zwierzętami w zoo w Łącznej.
Jak ustaliła prokuratura, ujawnione zostały informacje dotyczące planowanych czynności procesowych, w tym zabezpieczenia zwierząt i ich transportu do innych placówek.
- Ponadto śledztwo jest prowadzone w sprawie utrudniania tego samego postępowania karnego poprzez celowe uszkadzanie ogrodzeń, siatek zabezpieczających zwierzęta i innych bezprawnych działaniach osób utrudniających relokację zwierząt i realizację prowadzonych czynności procesowych, a tym samym udzielenie podejrzewanym o sprawstwo przestępstwa pomocy w uniknięciu odpowiedzialności karnej – dodał rzecznik świdnickiej prokuratury.
We wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, prok. Mariusz Pindera, poinformował o rozpoczęciu kolejnego śledztwa. Nowe postępowanie dotyczy podejrzenia utrudniania działań śledczych prowadzonych w związku z możliwym znęcaniem się nad zwierzętami w zoo w Łącznej.
Jak ustaliła prokuratura, ujawnione zostały informacje dotyczące planowanych czynności procesowych, w tym zabezpieczenia zwierząt i ich transportu do innych placówek.